Audi e-tron S Sportback. Ma aż trzy silniki, 503 KM i 973 Nm. Sprawdziliśmy jak jeździ (wideo)

Oznaczenie „e-tron” znane jest najbardziej wiernym fanom marki Audi od 2009 roku. Właśnie wtedy, podczas Międzynarodowych Targów Motoryzacyjnych we Frankfurcie, zaprezentowano koncepcyjny model Audi e-tron Concept. Stylistycznie dość mocno przypominał on sportowe R8.

Wyróżniał go jednak rodzaj napędu, gdyż był on realizowany przez cztery silniki elektryczne. Łącznie kierowca miał mieć do dyspozycji moc 313 koni mechanicznych, oraz kolosalny moment obrotowy wynoszący 4500 niutonometrów. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmowało 4,8 sekundy.

Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback ładowanie Ionity

Podjedź swoim Audi E-Tron do serwisu, a za darmo zwiększą Twój zasięg o 20 kilometrów

Nazwa e-tron miała się zacząć wszystkim kojarzyć z elektryfikacją napędów. Pierwszym seryjnym autem, któremu doklejono taki znaczek, było Audi A3 w wersji plug-in hybrid. Zaprezentowano go w 2012 roku, ale na rynek trafił on dopiero dwa lata później.

Na Audi z w pełni elektrycznym napędem musieliśmy czekać aż do roku 2018. Właśnie wtedy udało się zakończyć prace nad budową od podstaw auta bezemisyjnego, którego nazwano dokładnie tak samo jak pierwszy koncept z 2009 roku, czyli po prostu Audi e-tron.

Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback

Pierwszą zapowiedź tego samochodu zaprezentowano w 2015 roku, ponownie podczas Międzynarodowych Targów Motoryzacyjnych we Frankfurcie. Był to elektryczny SUV, który rozmiarami plasował się gdzieś pomiędzy Audi Q5 oraz Q7. Stylistycznie zbyt mocno nie różnił się od auta, które dzisiaj możemy spotkać w salonach.

Całkiem niedawno przytrafiła nam się okazja do przetestowania produkcyjnej już wersji Audi e-tron, a konkretniej to Audi e-tron S Sportback. Tak, aktualnie klient ma do wyboru dwa rodzaje nadwozia e-trona: standardowy oraz nieco mniej praktyczny, ale bardziej stylowy Sportback.

Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback

Nowy elektryczny model Audi e-tron w walce z najpotężniejszym dieslem pod maską Q7 (wideo)

Literka 'S’ w nazwie oznacza, że mamy do czynienia z najmocniejszą odmianą napędową. W tym modelu nie zdecydowano się na zastosowanie znaczka wzbudzającego najwięcej emocji, czyli RS. Póki co, jedynym elektrykiem z takim „wyróżnieniem” jest Audi RS e-tron GT, którego mamy nadzieję, że wkrótce również będziemy mieli możliwość sprawdzić.

Premiera Audi e-tron miała miejsce we wrześniu 2018 roku. Przeszedł on już do historii jako pierwszy seryjnie produkowany, w pełni elektryczny model tej marki. Wariant z dopiskiem 'S’ zadebiutował dwa lata później, czyli we wrześniu 2020 roku. Przedstawiono go jako pierwszy seryjnie produkowany samochód napędzany trzema silnikami elektrycznymi.

Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback ładowanie Ionity
Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback

Audi e-tron z literką S wyróżnia się od standardowego wariantu. Pojawiły się nieco inne zderzaki i sporo srebrnych akcentów. Dzięki nakładkom na nadkola mamy tutaj aż o 5 centymetrów szersze nadwozie, co jest bardzo zauważalne. W standardzie mamy również większe, 20-calowe felgi, które w naszym egzemplarzu wymieniono na aż 22-calowe obręcze.

Tak ogromne koła, na które naciągnięto niskoprofilowe opony, powinny zwiastować koszmarną jakość jazdy. Nie mamy pojęcia jak Audi to zrobiło, ale pneumatyczne zawieszenie pracuje tutaj genialnie. Nierówności są praktycznie nieodczuwalne a my możemy się poczuć jak na latającym dywanie.

Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback

Tak powstaje elektryczne Audi e-tron GT. Proces produkcji robi ogromne wrażenie (wideo)

Poczucie komfortu zwiększa oczywiście również wykończenie wnętrza. Fotele są zarówno komfortowe jak i świetnie trzymają w zakrętach. Jakość materiałów i ich spasowania nie pozostawia nic do życzenia. Nawet jeśli gdzieś znajdziesz plastik, to jest on świetnej jakości i jego dotykanie nie jest nieprzyjemne.

Na desce rozdzielczej, standardowo już dla Audi, pojawiły się aż trzy ekrany. Jeden z nich obsługuje wirtualny kokpit, a dwa, te rozmieszczone centralnie, sterują multimediami i klimatyzacją. Obsługa jest intuicyjna i nauka systemu nie zajmuje zbyt dużo czasu, a w niektórych samochodach nie jest to takie oczywiste.

Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback

Miejsca nie brakuje również na tylnej kanapie. Owszem, poprzez to, że jest to wersja Sportback, mamy nieco niżej poprowadzony dach, ale i tak osoby o wzroście do 180 centymetrów nie będą narzekały na brak przestrzeni nad głową. Podróż umili również świetny system audio zaprojektowany przez Bang&Olufsen. To opcja, za którą warto dopłacić.

Bagażnik ma pojemność 615 litrów. Jeśli potrzebujesz nieco więcej, wtedy zdecyduj się na odmianę standardową, tam ma on 650 litrów. Tak czy siak, nawet do Sportbacka zmieścisz kilka naprawdę dużych walizek. przestrzeń jest bardzo ustawna i oczywiście możesz ją powiększyć opuszczając oparcia tylnej kanapy.

Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback

Audi A6 e-tron Avant Concept oficjalnie. Elektrycznym kombi przejedziesz 700 km (wideo)

Na przedniej osi zamontowano jedną jednostkę elektryczną, a na tylnej aż dwie. Podczas normalnej jazdy mamy do czynienia z napędem na tył, a przód jest dołączany tylko jeśli zajdzie taka potrzeba. Na przednie koła trafia 175 koni mechanicznych, a na każde z tylnych kół po 139 koni mechanicznych.

Korzystając z funkcji Boost, chwilowo parametry te są zwiększane. Odpowiednio do 213 i 188 koni mechanicznych. Łącznie kierowca może więc skorzystać z mocy 503 koni mechanicznych. Jednak to, co jest tu najciekawsze, to moment obrotowy, który wynosi aż 973 niutonometry. Nie ma innego modelu Audi, który ma go więcej.

Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback

Czas przyspieszenia od 0 do 100 km/h wynosi 5,1 sekundy. Wystarczy jednak skorzystać z funkcji procedury startu, a samochód zrobi to jeszcze szybciej, bo w 4,5 sekundy. Nieźle jak na wielkiego SUV-a o masie 2695 kilogramów. Prędkość maksymalna nie jest bardzo imponująca, ale to norma w autach elektrycznych. Tutaj została ona ograniczona do 210 km/h.

Samo wrażenie kopnięcia w plecy podczas przyspieszania jest genialne i potrafi uzależniać. Samochód również zachęca do szybszego pokonywania zakrętów. Nisko położony środek ciężkości oraz elektryczny, zmienny rozkład momentu obrotowego między tylnymi kołami sprawiają, że Audi e-tron S Sportback dosłownie połyka kolejne serpentyny.

Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback

Audi chce przetworzyć szkło z powypadkowych aut w nowe szyby do SUV-a Q4 e-tron (wideo)

Wspólnie ze wspomnianym wyżej zawieszeniem pneumatycznym, w takich odczuciach pomaga progresywny układ kierowniczy. Jego przełożenie zmienia się wraz z ze wzrostem kąta skrętu kierownicy. Dodatkowo, w razie potrzeby, możemy zmieniać wielkość prześwitu. Zakres regulacji zawieszenia wynosi 76 milimetrów.

Na pokładzie znajdują się akumulatory o pojemności 95 kWh brutto. Użyteczna wartość to 86,5 kWh i teoretycznie ma ona zapewnić zasięg między 348 a 377 kilometrów. Wszystko to zależy oczywiście od warunków pogodowych i stylu jazdy. Wjeżdżając na autostradę komputer pokładowy wskaże Ci zużycie na poziomie 31-33 kWh/100 kilometrów.

Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback

Dużo lepiej oczywiście będzie to wyglądało podczas jazdy po mieście. Wtedy śmiało możemy zejść do około 22 kWh/100 kilometrów. Osiągnięcie deklarowanego przez producenta zasięgu jest zatem możliwe, ale jedynie przy niższych prędkościach. Należy pamiętać jak duże, ciężkie i mocne jest to auto. Biorąc to pod uwagę, można stwierdzić, że jest całkiem nieźle.

Audi e-tron S Sportback może być ładowany z maksymalną mocą 150 kW. Oznacza to, że uzupełnienie poziomu baterii do 80 procent zajmie około 30 minut. Podpinając się do 3-fazowego gniazda czas ten wydłuży się do około 8 godzin. Dużo dłużej, bo aż 47 godzin, będzie to trwało jeśli podłączysz auto do zwykłego gniazdka 230V.

Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback ładowanie Ionity

Audi A6 Sport 50 TFSI e Quattro. Komfortowy krążownik do przemierzania długich dystansów

Warto korzystać z opcji odzyskiwania energii. Rekuperacja działa to tutaj rewelacyjnie, auto analizuje otoczenie i dostosowuje działanie hamowania. Na przykład gdy zbliżasz się do skrzyżowania czy ronda delikatnie obniży prędkość, ale po chwili pozwoli Ci się dalej toczyć. Za pomocą łopatek przy kierownicy ustawisz odpowiednią siłę rekuperacji.

Na pokładzie znajduje się również pompa ciepła. Odzyskuje ona szczątkowe ciepło odpadowe z układu i potrafi na przykład ogrzewać nim kabinę. To kolejny sposób na obniżenie zużycia energii, który przyda się szczególnie zimą. Jest to wyposażenie standardowe i w zależności od warunków może zwiększyć zasięg nawet do 10 procent.

Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback

Audi nie byłoby sobą, gdyby nie wykombinowało czegoś ciekawego z oświetleniem. Audi e-tron jest bowiem pierwszym seryjnie produkowanym autem, w którym pojawiły się reflektory cyfrowe. Każda lampa Digital Matrix LED podzielona jest na 1 300 000 pikseli, dzięki czemu jesteśmy w stanie wyświetlać na drodze bardzo precyzyjne obrazy.

W praktyce wygląda to tak, że podczas jazdy po wąskiej drodze snop światła może wyznaczać jedynie nasz pas ruchu, co może pomóc w pewnych sytuacjach kierowcy. Jest też oczywiście bajer, którym pochwalisz się każdemu znajomemu. Samochód może Cię powitać i pożegnać na jeden z pięciu sposobów.

Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback

Wygląd świateł Matrix LED zmienisz dwoma kliknięciami. Tak to działa w Q4 E-Tron (wideo)

Otwierając lub zamykając Audi na ścianie przed którą stoisz wyświetli się efektowna animacja. Z poziomu menu ustawień samochodu możesz indywidualnie wybrać ulubioną sekwencję, osobno dla powitania i osobno dla pożegnania. Musimy przyznać, że robi to ogromne wrażenie i daje nam wyobrażenie tego, co Audi szykuje dla nas w przyszłości.

Ile trzeba zapłacić za pierwsze elektryczne Audi w historii? Cennik standardowego modelu e-tron rozpoczyna się od kwoty 310 700 złotych. W zamian otrzymujesz auto w wersji 50 Quattro, czyli z dwoma silnikami o łącznej mocy 313 koni mechanicznych. Teoretyczny zasięg wynosi do 339 kilometrów (WLTP). Dopłata do wersji Sportback wynosi 11 300 złotych.

Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback
Audi e-tron S Sportback

Audi e-tron z literką „S” to już wydatek co najmniej 417 200 złotych za standardową odmianę nadwoziową, oraz 428 500 złotych za Sportbacka. Nasz egzemplarz został dość bogato doposażony, więc jego cena poszybowała w górę do wartości 571 220 złotych. To zasługa miedzy innymi wspomnianych wyżej reflektorów Digital Matrix Led, systemu audio Bang&Olufsen czy 22-calowych felg.

Jeśli podoba Ci się Audi e-tron, ale szukasz wariantu z nieco większym zasięgiem, wtedy polecamy sprawdzić wariant 55 Quattro, tym autem przejedziesz do 488 kilometrów. Czas przyspieszenia od 0 do 100 km/h zajmuje 5,7 sekundy, a to dzięki mocy 408 koni mechanicznych. Za taki samochód zapłacisz co najmniej 348 000 złotych.

Audi Q4 Sportback e-tron 50 quattro. Niemiecki elektryk przejedzie ponad 400 km i ma 299 KM

Audi e-tron poniekąd rozpoczęło przygodę tego producenta z elektromobilnością. Chwilę później pojawiły się modele e-tron GT oraz Q4. Wiemy, że to oczywiście nie koniec elektryków z Ingolstadt i wkrótce zobaczymy kolejne. Jeśli Audi udało się zrobić tak mocne wejście do kategorii aut bezemisyjnych, to boimy się pomysleć, jak dobre będą następne projekty.