Zrobił wielki błąd zostawiając stare Ferrari na deszczu. “Z drzwi zrobiło się akwarium” (wideo)

Wielu miłośników motoryzacji dużo większą sympatią darzy nieco starsze auta, niż te nowe, często bezduszne maszyny. Często tak samo sprawa wygląda w przypadku supersamochodów.

Z pewnością znasz wielu takich, którzy woleliby, aby w ich garażu pojawiło się Ferrari F40 niż nowe, hybrydowe SF90 Stradale. Nawet mimo tego, że to drugie ma o niebo lepsze osiągi.

On się nie “czai” i korzysta z mocy 1 z 1315 Ferrari F40. “A furą za 10 mln zł zawracam tak” (wideo)

Użytkowanie takich legendarnych i nieco już wiekowych aut może być jednak trochę uciążliwe. Na załączonym nagraniu wideo zobaczysz jeden z przykładów.

Szczęśliwy właściciel Ferrari F40 zostawił swoje auto na ulewnym deszczu. Nie spodziewał się, że uszczelnienie samochodu nie należy do najlepszych.

Otwierając drzwi pasażera usłyszał dziwny dźwięk. Okazało się, że naleciało do nich sporo wody, która teraz „chlupie” przy każdym ich ruchu. Zrobiło się tam małe akwarium.

Ferrari F40 produkowano w latach 1987-199w. Zbudowano 1315 egzemplarzy, a w komorze silnika montowano 2.9 litrowy silnik V8 z podwójnym turbodoładowaniem.

W drzwiach swojego Renault może hodować rybki. Tak się kończy jazda przez kałużę (wideo)

Kierowca ma tam do dyspozycji 478 koni mechanicznych oraz 577 niutonometrów momentu obrotowego. Czas przyspieszenia od 0 do 100 km/h wynosi 4,1 sekundy, a prędkość maksymalna to 324 km/h.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez MonacoPetrol (@monacopetrol)