Zachciało mu się bączków na parkingu. Nie dość, że rozwalił furę, to jeszcze dostał mandat (wideo)

Młodzi kierowcy często próbują się popisywać i wykonywać manewry, które wcześniej widzieli tylko na filmach. Gdy połączymy to z małym „stażem” za kółkiem, zazwyczaj nie wychodzi z tego nic dobrego.

Dość boleśnie przekonał się o tym 20-latek z Iławy. Wybrał się z kolegą na nocną przejażdżkę po mieście i nagle zachciało mu się „zakręcić bączka”.

Myślał, że jego Polonez to BMW. Skasował go, próbując “zakręcić bączka” na boisku (wideo)

Pojechał więc na jeden z pustych parkingów i tam zaczął się popisywać. Na całym placu stała na środku tylko jedna latarnia. Tak „dobrze” mu szło, że właśnie na niej skończył swoją zabawę.

Uszkodzenia raczej nie są zbyt poważne, ale tak czy siak BMW będzie wymagało wizyty u mechanika i blacharza. Będzie to dla kierowcy odpowiednia nauczka.

“Beemiarz” pojechał w góry. Nawet na szczycie musiał zakręcić bączka starą szóstką (wideo)

Naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego widział to na własne oczy, o czym powiadomił Oficera dyżurnego. Na miejscu po chwili pojawili się policjanci, którzy ukarali młodego kierowcę mandatem za niezachowanie należytej ostrożności na drogach wewnętrznych.

https://youtu.be/i72GqalYPU4