Widząc kamerę musiał depnąć swojego Forda. “To nie mogło się inaczej skończyć” (wideo)

Jeśli widzisz stojącego na skrzyżowaniu Forda Mustanga, którego właściciel próbuje włączyć się do ruchu, w żadnym wypadku nie wyciągaj telefonu i nie próbuj go nagrywać. Zazwyczaj kończy się to źle.

Niestety, nad tymi samochodami panuje chyba jakieś fatum. Ich kierowcy nie za bardzo wiedzą jak panować nad mocą swojego silnika i jak efektywnie przekazywać ją na asfalt.

Wsiadł do nowego Mustanga Cabrio 5.0 V8 i z wrażenia zapomniał gdzie jest hamulec (wideo)

Bohater załączonego nagrania wideo zauważył, że jeden z przechodniów chce uwiecznić Forda w ruchu. Postanowił więc, że popisze się tym, co potrafi.

Niestety, potrafił niewiele. Próba efektownego poślizgu została zakończona na pasie zieleni oddzielającym jezdnie. Co więcej, Ford Mustang nie został jedynym uszkodzonym w tej sytuacji autem.

Mustang spłatał mu figla i poszedł w trawę. “Proszę, nie wrzucajcie tego na YouTube” (wideo)

Ucierpiał również nadjeżdżający z naprzeciwka minivan. Został on delikatnie uderzony przez Mustanga w tylny błotnik. Mamy nadzieję, że żadnej z uczestniczących w kolizji osób nic poważnego się nie stało.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez WorldOfMustangs (@worldofmustang)