Volkswagen Multivan 1.4 eHybrid 218 KM 6 DSG Energetic. “Nawet za Porsche się tak nie oglądali”

Zdecydowana większość osób, które szukają wygodnego samochodu potrafiącego sprawnie przetransportować całą rodzinę, sprawdza jedynie kategorię SUV. Warto jednak się przełamać i sprawdzić co do zaoferowania mają producenci posiadający w zanadrzu nieco większe vany. Jedna z ciekawszych propozycji trafiła niedawno na nasz parking redakcyjny.

Odebraliśmy kluczyki do nowego Volkswagena Multivana. I nie, wbrew często pojawiającym się w sieci błędom, nie jest to auto oznaczane jako T7. W żadnym oficjalnym dokumencie od VW nie znajdziesz takiej wzmianki. Jest to zupełnie nowy model, który bazuje na płycie podłogowej MQB Evo, czyli tej, którą znamy między innymi z Volkswagena Golfa czy Skody Octavii.

Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan

Volkswagen Golf 1.4 TSI eHybrid. Hybryda Plug-In pali 2 litry na “setkę”. Jest lepsza niż Twoje TDI

Taki zabieg pozwolił na zaimplementowanie wielu rozwiązań, które do tej pory nie były dostępne w tego typu samochodach z logo VW. Jeśli chodzi o Volkswagena T7, to będzie on miał swoją premierę już niebawem. Powstaje on we współpracy z Fordem i to z nim będzie dzielił bardziej wytrzymałą platformę.

Nowy Multivan oferowany jest wyłącznie w wersji osobowej. W salonach nadal można zamawiać przeznaczone do cięższych zadań Transportery T6.1, które poradzą sobie w dużo bardziej wymagających warunkach. Multivan bazuje na delikatniejszej podstawie, gdzie transportowanie cięższych przedmiotów nie jest najlepszym pomysłem.

Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan

Jak już wspomnieliśmy, dzięki zbudowaniu nowego Volkswagena Multivana na platformie MQB Evo, producent był w stanie zaoferować auto na przykład z hybrydą typu plug-in. Właśnie taki wariant mieliśmy okazję przetestować. Podstawą jest 1.4 litrowy silnik benzynowy TSI, który generuje moc 150 koni mechanicznych oraz 250 niutonometrów.

Wspomaga go jednostka elektryczna, oferująca 115 koni mechanicznych. Łącznie nie mamy jednak do dyspozycji 265 koni mechanicznych, a „jedynie” 218 koni oraz 350 niutonometrów. Nie jest to jednak w żaden sposób zarzut. Podczas poruszania się czy to w mieście, czy w trasie, mocy nam zupełnie nie brakuje.

Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan

Wzięli nowego Volkswagena Multivana na tor. “W slalomie radzi sobie jak Skoda Fabia” (wideo)

Choć też zdajemy sobie sprawę, że nie o osiągi w tego typu samochodach chodzi, to jednak bezpieczeństwo podczas wyprzedzania i sprawność w mieście zostały jak najbardziej zachowane. Porządkowo wspomnimy tylko, że czas przyspieszenia od 0 do 100 km/h wynosi tutaj 9 sekund, a prędkość maksymalna to 192 km/h.

W podłodze umieszczono akumulatory o łącznej pojemności 10,4 kWh netto. Teoretycznie mają one pozwolić na przejechanie w trybie bezemisyjnym niecałych 50 kilometrów. W praktyce zalecamy raczej korzystanie z tej baterii w nieco inny sposób, czyli jedynie jako „wspomagacz” podczas pewnych fragmentów jazdy.

Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan

Owszem, jeśli masz instalację fotowoltaiczną, posiadasz bardzo tani prąd i wallboxa w garażu, to możesz prawie za darmo dojeżdżać do pracy. W normalnym użytkowaniu warto jednak korzystać z trybu hybrydowego, który mocno ogranicza zużycie paliwa. Nam w mieście udało się zejść do 3,3 litra na 100 kilometrów przy bardzo oszczędnej jeździe.

„Normalne” operowanie gazem spowodowało wzrost do około 5 litrów na setkę. Jeśli mamy ochotę podładować akumulator podczas jazdy, wtedy po mieście spalimy około 10-11 litrów na 100 kilometrów. W trasie, przy średniej prędkości 90 km/h uzyskamy wynik około 5 litrów, a przyspieszając do 120 km/h – 8,5 litra. Na autostradzie będzie to około 10 litrów na 100 kilometrów.

Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan

Silnik 2.0 TDI ląduje pod maską Volkswagena Multivana. Ceny zaczynają się od 176 270 złotych

Przypominamy tylko, że mamy do czynienia z wielkim autem, który na swoim pokładzie pomieści do ośmiu osób, i który mierzy niemal 5 metrów długości. Oprócz oszczędnej jednostki napędowej jest to również zasługą aerodynamiki. Volkswagenowi udało się uzyskać współczynnik Cx 0,30.

Niestety, nowy Volkswagen Multivan, szczególnie w wersji hybrydowej, nie może się pochwalić zbyt dużą ładownością. W przypadku naszego egzemplarza jest to zaledwie 630 kilogramów. Mając do dyspozycji aż siedem foteli łatwo policzyć jakich „rozmiarów” mogą być nasi pasażerowie oraz ich bagaż. Nieco lepiej wygląda to w pozostałych wersjach silnikowych.

Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan

Multivan, którym mieliśmy przyjemność jeździć, skonfigurowany został w specyfikacji 7-osobowej. W pierwszym i drugim rzędzie umieszczono zatem po dwa osobne fotele, w trzecim natomiast zmieszczono aż trzy, nieco węższe siedzenia. Każdy z nich można dowolnie przesuwać, oraz oczywiście w razie potrzeby wyjąć.

Nie jest to bardzo uciążliwe ani przesadnie trudne. Wyjmując siedzenia z drugiego i trzeciego rzędu siedzeń zyskujemy pojemność bagażnika na poziomie 3672 litrów. Długość od krawędzi bagażnika do pierwszego rzędu foteli to 2,45 metra. Oczywiście bardziej wymagający klienci mogą się również zdecydować na zakup auta z przedłużonym o 20 cm nadwoziem.

Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan

Dojedziesz nim na koniec świata. Oto Volkswagen Multivan z akcesoriami od Delta 4×4

Wtedy do ich dyspozycji oddanych zostaje aż 4200 litrów oraz maksymalna długość 2,65 metra. W naszym wariancie, przy zamontowanych wszystkich fotelach, bagażnik pomieści jedynie 469 litrów. W przedłużonym modelu są to już 763 litry. Oczywiście w razie potrzeb możemy przesunąć fotele do przodu, zyskując kolejną przestrzeń.

Bardzo ciekawym rozwiązaniem jest ruchoma konsola, którą możemy przesuwać na dodatkowych szynach między siedzeniami pierwszego i drugiego rzędu. Może ona pełnić funkcję organizera dla kierowcy, lub po rozłożeniu, stolika dla pasażerów z tyłu. Jest to bardzo funkcjonalne i ciekawe rozwiązanie.

Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan

W bocznych drzwiach pojawiły się złącza USB-C, a na suficie, oprócz wielkiego okna dachowego, znajdziesz panel sterowania trzeciej strefy klimatyzacji. Nie brakuje oświetlenia LED, licznych schowków i uchwytów na napoje. Każdy z pasażerów będzie się tutaj z pewnością czuł bardzo komfortowo.

Jest to również zasługa genialnego zawieszenia, które sprawia że dosłownie płyniemy po drodze. W porównaniu z Multivanem T6.1 jest to ogromny przeskok w stronę wyższego poziomu komfortu. To wszystko jest zasługą nowej płyty podłogowej, która pozwoliła na zastosowanie rozwiązań znanych z osobówek.

Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan

ABT Sportsline to nie tylko Audi RS6. Polacy zamontowali ich pakiet do VW Multivana (wideo)

Jeśli chodzi o wykończenie wnętrza, to mamy tutaj do czynienia głównie z twardymi plastikami. Są one jednak bardzo przyjemne w dotyku, a przede wszystkim mają być łatwe w utrzymaniu czystości. Podczas jazdy nic nie skrzypi i jesteśmy bardzo dobrze odizolowani akustycznie od otoczenia. Nawet przy wyższych prędkościach.

Bardzo ciekawa jest też pozycja za kierownicą. Przypomina ona bardziej jazdę samochodem osobowym, niż to, co znamy do tej pory z poruszania się takich rozmiarów vanem. Kierowca otoczony podłokietnikami może się naprawdę zrelaksować i poczuć bardzo komfortowo. Nam nie chciało się zza kółka wysiadać, idealny pojazd na dłuższe trasy.

Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan

Nowy Volkswagen Multivan nie jest jeszcze tak często spotykany na naszych drogach, więc gdziekolwiek się nie pojawiliśmy, to mocno przyciągaliśmy uwagę. Dosłownie każdy na chodniku się odwracał, a kilka osób nawet podchodziło żeby obejrzeć auto z bliska. Nie spotykaliśmy się z tak pozytywnymi reakcjami nawet testując niektóre modele Porsche.

Jest to też dużą zasługą konfiguracji kolorystycznej. Srebrno-pomarańczowy lakier, który przedzielony jest chromowaną listwą, kolokwialnie mówiąc – robi robotę. Spróbowalibyśmy może pomalować felgi na czarno, co być może uczyniłoby naszego Volkswagena Multivana jeszcze bardziej efektownym.

Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan

Oto Volkswagen ID.Buzz z pakietem od Zyrus Engineering. Ma karbonowe koła za 24 tys. zł

A jak wygląda jego cennik? Zachęcamy oczywiście do zabawy konfiguratorem na oficjalnej stronie producenta. Żeby w ogóle myśleć o zakupie Multivana, należy być przygotowanym na wydatek 200 699 złotych brutto. Za tę kwotę otrzymujesz auto w standardowej wersji Multivan, z krótkim nadwoziem, oraz 1.5 litrowym silnikiem TSI o mocy 150 koni mechanicznych, zespolonym z 7-biegową przekładnią DSG.

Nasz egzemplarz to wersja wyposażenia Energetic, której niestety nie znajdziemy już w konfiguratorze. Tak „doklikany” samochód, jak widoczny na zdjęciach, to już wydatek 314 068 złotych brutto. Nie jest to jednak wersja „sky-is-the-limit”, ponieważ do Multivana można dokupić jeszcze trochę opcji, takich jak chociaż lepszy system audio, czy elektrycznie otwierane drzwi.

Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan

Na liście wyposażenia dodatkowego naszego auta znalazły się między innymi: wyświetlacz head-up display, adaptacyjne zawieszenie DCC, czy kamery 360 z asystentem parkowania. Bez tych dodatków, hybrydowy Multivan w wersji Energetic kosztuje 224 820 złotych netto. Naszym zdaniem jest to bardzo ciekawa propozycja.

Auto jest dużo bardziej funkcjonalne niż każdy SUV, prowadzi się bardzo przyzwoicie, autem nie buja na zakrętach no i bardzo mocno zwraca na siebie uwagę. Oszczędność jest na świetnym poziomie, a z parkowaniem nie ma praktycznie żadnych problemów, szczególnie przy obecności kamer i asystenta.

Volkswagen Multivan
Volkswagen Multivan

Sportowy Volkswagen ID.Buzz na horyzoncie. Wszystkie auta z oferty otrzymają wariant GTX

Radzimy bardzo mocno rozważyć zakup nowego Volkswagena Multivana podczas rozglądania się za nowym rodzinnym samochodem. Polecamy umówienie się na jazdę próbną i zaznanie tej przyjemności na własnej skórze. Według nas jest to bardzo mocna propozycja, którą sami chętnie widzielibyśmy w naszym prywatnym garażu.