Raptus z Transportera wziął się za wyprzedzanie. Trafił prosto pod koła policyjnego Opla (wideo)

Funkcjonariusze z nieoznakowanych radiowozów zazwyczaj nie muszą zbyt długo czekać na swoją „ofiarę”. Tym razem jednak trafiła się im ona wyjątkowo szybko.

Nie zdążyli nawet wyjechać na główną drogę, a tuż przed maską przeleciał im kierowca Volkswagena Transportera. Mężczyzna za jednym zamachem złamał kilka przepisów.

“Zawodowiec” wyprzedza ciężarówką na pasach. “Nie pomogły wielkie, jaskrawe znaki” (wideo)

Głównym powodem włączenia syreny i rozpoczęcia pościgu było wyprzedzanie na skrzyżowaniu i przejściu dla pieszych. Manewr został rozpoczęty na linii przerywanej, ale kierowca zdecydował się go kontynuować mimo zakazu.

Policjanci z Opla Insigni nie mogli tego tak zostawić. Od razu uruchomili sygnały świetlne i dźwiękowe i ruszyli w pogoń za niemieckim busem.

Wyprzedzanie na przejściu dla pieszych to mandat w wysokości 1500 złotych. Wykonanie tego manewru na skrzyżowaniu to kolejny 1000 złotych. Zignorowanie samego zakazu wyprzedzania to minimum 1000 złotych.

Polak myślał, że swoją Teslą może wyprzedzać jak chce. “Stworzył wielkie zagrożenie” (wideo)

Jesteśmy ciekawi jak wysoki mandat otrzymał bohater załączonego nagrania wideo. Z pewnością jednak nie było to miłe spotkanie z funkcjonariuszami.