Przejechał Hyundaiem po białym Lamborghini. “Nawet na chwilę nie dotknął hamulca” (wideo)

Oglądając skutki niektórych wypadków często trudno nam jest uwierzyć, że w ogóle mogło do czegoś takiego dojść. Podobnie jest w przypadku przedstawionym na załączonym nagraniu wideo.

Wydarzyło się to w brytyjskim mieście Leeds. Kierowca Hyundaia i40 nie wykazał się ostrożnością i doprowadził do spektakularnej kolizji z włoskim supersamochodem.

Skasował Lamborghini Urusa z wypożyczalni. “Włoski SUV nadaje się już tylko na złom” (wideo)

Włączając się do ruchu z drogi podporządkowanej nie zauważył, że z prawej strony nadjeżdża Lamborghini. Uderzył w jego przedni błotnik i najechał mu na maskę.

Podskoczenie samochodu nie zrobiło na nim chyba wrażenia, gdyż nadal trzymał wciśnięty pedał gazu. Ostatecznie jednak utknął i nie był w stanie już zjechać z Lamborghini.

Na szczęście żaden z uczestników nie odniósł poważnych obrażeń. Z pewnością zgłoszenie szkody nie będzie zbyt przyjemne dla ubezpieczyciela.

Przywalił w Lamborghini i błagał gościa o litość. Potem napisał, że zrobił to specjalnie (wideo)

Uszkodzone Lamborghini to Huracan Performante Spyder. Napędzane jest ono przez 5.2 litrowy silnik V10, który generuje 640 koni mechanicznych. Sprint do 100 km/h zajmuje 3,1 sekundy, a prędkość maksymalna to 325 km/h.