Doskonale wiemy, że Porsche uwielbia być najszybsze pod każdym możliwym względem. Od dość dawna, bo od września 2021 roku, nie mogli się pogodzić z faktem, że nie są najlepsi w pewnej kwestii. Chodziło o czas okrążenia toru Nurburgring wykonanego autem elektrycznym. Od prawie roku rekord ten należał do 1020-konnej Tesli Model S Plaid. Amerykanom udało się to zrobić w 7 minut i 35 sekund.
Tak, „należał”, gdyż Porsche właśnie pochwaliło się jeszcze lepszym wynikiem. Byli w stanie tego dokonać korzystając z Taycana Turbo S. Z wyniku Tesli urwali kolejne 2 sekundy pokonując 20,8 kilometra w 7 minut i 33 sekundy.
Zobacz również
57 tys. km w cztery lata i twarde zderzenie z rynkiem. Z dawnej ceny zostało tylko 38%, o ile ktoś zapłaci
Ma o 257 KM mniej, a w praktyce ucieka Omodzie 9. Rodzinny SUV z rocznika 2025 potaniał o 64 200 zł
Ten SUV za 108 tys. zł ma 513 l bagażnika i 20 cm prześwitu. Jego pięć minut minęło, ale nadal ma sens
Kierowca zasiadł za kółkiem egzemplarza, który od seryjnego różnił się jedynie wyścigowymi fotelami i klatką bezpieczeństwa. Dodatkowo, wyposażono go w pakiet Performance, który będzie dostępny dla klientów pod koniec roku 2022.
W jego skład wchodzą 21-calowe felgi RS Spyder-style, na które naciągnięto wyścigowe opony z drogową homologacją Pirelli P Zero Corsa. Dodatkowo przeprogramowane jest delikatnie oprogramowanie zawieszenia PDCC.
Moc nie uległa zmianie, i podczas procedury startu kierowca ma do dyspozycji 761 koni mechanicznych, a w pozostałych momentach „tylko” 626 koni mechanicznych. Jest to zatem rewelacyjny wynik, biorąc pod uwagę różnicę potencjału w porównaniu do 1020-konnej Tesli Model S Plaid.

Porsche Taycan Turbo S stał się więc najszybszym produkcyjnym samochodem na Północnej Pętli Nurburgringu. Szybszym elektrykiem był jedynie wyścigowy Volkswagen ID.R, który zrobił kółko w czasie 6 minut i 5 sekund.



