Pojechał różowym Lamborghini w góry. Musiał “pójść bokiem” jak zobaczył serpentyny (wideo)

Górskie serpentyny to jedne z najbardziej efektownie wyglądających dróg na świecie. Liczne zakręty kuszą niektórych kierowców do szaleństw i pokonywania ich w kontrolowanym poślizgu.

Zdecydował się tak zrobić właściciel Lamborghini Huracana Evo, oklejonego folią w kolorze różowym. To bardzo efektownie wyglądające auto napędzane jest 5.2 litrowym silnikiem V10.

Nie o taką “precyzję” chodzi w drifcie. Gość oparł się zderzakiem Huracana o krawężnik (wideo)

Na wszystkie cztery koła trafia tam 640 koni mechanicznych o raz 600 niutonometrów. Samochód ten potrafi rozpędzić się od 0 do 100 km/h w zaledwie 2,9 sekundy.

Jak widać na załączonym nagraniu wideo, wprawne ręce są w stanie wprowadzić auto w efektowny poślizg. Tym razem naprawdę niewiele brakowało, a kierowca zniszczyłby zderzak swojego Lamborghini.

Naprawił rozbite Lambo w dwa wieczory, ale najpierw zabawił się wrakiem Huracana (wideo)

Na jednym z zakrętów minął słupek drogowy na centymetry. Miał wiele szczęścia, bo zakup nowego elementu w serwisie z pewnością pochłonąłby dziesiątki tysięcy złotych.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Giacomo Ghermandi (@giacomo_ghermandi)