On się nie “czai” i korzysta z mocy 1 z 1315 Ferrari F40. “A furą za 10 mln zł zawracam tak” (wideo)

Kolekcjonerzy wyjątkowych samochodów zazwyczaj mocno o nie dbają i starają się je zachować w jak najlepszym stanie. Najczęściej ich głównym zajęciem jest stanie w klimatyzowanym garażu i nabieranie wartości.

Są też jednak osoby, które nie boją się korzystać z tych aut i chętnie wsiadają za kółko. Jednym z właśnie takich kierowców jest bohater załączonego nagrania wideo.

Nie ma drugiego takiego Ferrari F40 na świecie. Gość chce się pozbyć 1000-konnej legendy

To szczęśliwy posiadacz jednego z 1315 egzemplarzy Ferrari F40. To ostatni model tej marki, który powstał jeszcze pod okiem założyciela – Enzo Ferrariego.

Jeśli już ktoś wyjeżdża takim rodzynkiem z garażu, to stara się go oszczędzać i uważać na wszystko dookoła. Zupełnie inaczej jest jednak w tym przypadku.

Gość nie boi się wciskać gazu do dechy i korzystać z podwójnie turbodoładowanego V8 o pojemności 2.9 litra. 478 koni mechanicznych i 577 niutonometrów poszło w ruch napędzając tylne koła.

Wyciągnął z garażu swoje Ferrari żeby świętować 75-lecie marki. Skasował F40 za 10 mln zł (wideo)

Właściciel pochwalił się przed kamerą jak efektownie można wykonać manewr zawracania. I to wszystko za kółkiem auta, które obecnie wyceniane jest na około 10 milionów złotych. Choć są też i egzemplarze warte nawet dwukrotnie więcej.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez MonacoPetrol (@monacopetrol)