On nie “kisi” w garażu 1 z 20 sztuk Lamborghini. Strzela płomieniami na stacji benzynowej (wideo)

Chyba każdy lubi świętować okrągłe rocznice. Chętnie robią to również producenci samochodów, którzy na specjalne okazje przygotowują wyjątkowe modele.

Jednym z takich aut jest Lamborghini Centenario. Zostało ono zaprezentowane w 2016 roku, aby uczcić setną rocznicę narodzin założyciela marki – Ferruccio Lamborghini.

Szejk przyjechał na urlop. Przywiózł ze sobą trzy auta warte ponad 40 milionów złotych (wideo)

Zbudowano tylko 20 egzemplarzy wersji coupe oraz 20 sztuk wariantu roadster. Spotkanie takiego samochodu na ulicy graniczy więc z cudem. Większość właścicieli ukrywa je w garażach i tylko czeka na wzrost wartości.

Autor załączonego nagrania wideo miał jednak sporo szczęścia. Ujrzał żółty egzemplarz na jednej ze stacji benzynowych w Los Angeles. Miał nawet okazję posłuchać brzmienia silnika.

Za napęd odpowiada tam 6.5 litrowa jednostka V12 znana z Aventadora. Generuje ona 770 koni mechanicznych oraz 690 niutonometrów momentu obrotowego. Ponadto, jak większość Lambo, potrafi też wywoływać płomienie z wydechu.

Czas przyspieszenia od 0 do 100 km/h wynosi tutaj 2,8 sekundy, a od 0 do 300 km/h w 23,5 sekundy. Prędkość maksymalną ograniczono elektronicznie do 350 km/h.

Jest tylko 20 takich Lamborghini na świecie. Sprzedając je przytuli 10 milionów zł (wideo)

Aktualne ceny używanych egzemplarzy trudno znaleźć, ale z pewnością przekraczają one ładnych kilkanaście milionów złotych. W 2021 roku jeden z roadsterów wystawiono na sprzedaż za 25 500 000 złotych.