Nie wyszedł mu popis Lamborghini przed kamerą. “Pieniędzmi nie kupisz umiejętności” (wideo)

Po każdym zlocie czy spotkaniu miłośników motoryzacji przychodzi czas rozjazdów do domów. Dla wielu posiadaczy sportowych samochodów jest to moment, w którym muszą się popisać.

Jak doskonale wiemy z doświadczenia, nie każdemu wychodzi to idealnie. W „czołówce” plasują się właściciele Fordów Mustangów, którzy łatwo tracą panowanie nad swoimi amerykańskimi maszynami.

Mustang spłatał mu figla i poszedł w trawę. “Proszę, nie wrzucajcie tego na YouTube” (wideo)

Tym razem do tego grona dołączył posiadacz włoskiego supersamochodu. Lamborghini Huracan Spyder okazał się być trudnym do okiełznania bykiem.

Gość wcisnął gaz na wyjściu z zakrętu i wpadł w poślizg. Nie był w stanie już się z niego uratować i wylądował na pasie zieleni rozdzielającym pasy ruchu.

Gość uderzył Mustangiem w Lamborghini i uznał, że nic się nie stało. Po prostu odjechał (wideo)

Bardzo możliwe, że doszło do uszkodzenia drogich, karbonowych elementów zderzaka, oraz oczywiście felg. Kierowca szybko wrzucił wsteczny i ze wstydem na twarzy kontynuował jazdę dalej.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Supercar Fails (@supercar.fails)