Motocyklista myślał, że przechytrzy policjantów. “Nie miał żadnych szans na ucieczkę” (wideo)

Policjanci patrolujący drogi szybkiego ruchu często nie muszą długo czekać na pierwszego „klienta”. Funkcjonariusze czeskiej drogówki zostali ostatnio wyprzedzeni przez pędzącego motocyklistę.

Wideorejestrator wykazał, że jednoślad poruszał się z prędkością 184 km/h. Policjanci postanowili ruszyć w pościg i jak najszybciej zatrzymać kierowcę.

Ćwiczył jazdę “na kole” na oczach policjantów. Olbrzymi mandat dla motocyklisty za jego popisy

Motocyklista zauważył, że podąża za nim radiowóz, więc grzecznie zwolnił i zjechał na prawy pas. Była to jednak „zmyła”, gdyż jak tylko policjanci zjechali na stację benzynową, ten odkręcił manetkę do oporu.

Funkcjonariusze szybko ponownie podjęli pościg. Tym razem prędkości przekraczały 240 km/h. Po chwili użytkownik jednośladu zrozumiał, że nie ma szans na ucieczkę.

Opuszczając autostradę jednym ze zjazdów spowodował natomiast własny wypadek. Na nagraniu wygląda to, jakby zrobił to celowo, ale nie mamy pojęcia jaki był ku temu powód.

Jak się później okazało, nie posiadał on uprawnień, motocykl nie miał badania technicznego ani ubezpieczenia. Policjanci udzielili mu pierwszej pomocy i wezwali na miejsce karetkę pogotowia.

Minął radiowóz jadąc 150 km/h. Po chwili czekał grzecznie na poboczu na wysoki mandat (wideo)

Po kilku dniach mężczyzna wypisał się na własne życzenie, ale wkrótce powinien pojawić się w sądzie. Będzie tam musiał się wytłumaczyć ze swojego zachowania, za które zostanie surowo ukarany.