Młody “drifter” biedniejszy o 1700 zł. Policjanci czekali w ukryciu, aż zacznie swój popis (wideo)

Młodzi kierowcy żądni emocji stosunkowo często próbują swoich sił w jeździe w kontrolowanym poślizgu. Niestety, zazwyczaj swoich popisów dokonują na drogach publicznych.

Funkcjonariusze z wydziału drogówki w Lublinie postanowili przeprowadzić akcję o nazwie „stop-drift”. Na załączonym nagraniu wideo możesz zobaczyć jedną z interwencji.

W “bawarskim bolidzie” zachciało mu się driftów. “Ze wstydu uciekał na wstecznym” (wideo)

Policjanci dostali sygnał od mieszkańców, że kierowca zakłóca ciszę nocną na jednym z rond. Postanowili udać się na miejsce, ale niestety nikogo już tam nie zastali.

Uznali, że „przyczają się” w pobliskiej uliczce. Nie musieli długo czekać, a młody kierowca wrócił swoim BMW na rondo Berbeckiego i podjął kolejną próbę pokonania go bokiem. Tym razem nie udało mu się opanować „Bawarki”.

Tomuś z BMW pojechał ćwiczyć na serwisówce. “Jeszcze słabo idzie mu ten drifting” (wideo)

Funkcjonariusze od razu przystąpili do akcji i zatrzymali jegomościa. Za kółkiem BMW Serii 3 generacji E46 siedział 22-latek, który został ukarany mandatem karnym w wysokości 1700 złotych, a do jego konta dopisano 6 punktów karnych.

https://youtu.be/jQdGDUAXyaI