Miał kumplowi pokazać potęgę Quattro. Napęd w jego Audi RS5 “poszedł po robaki” (wideo)

Większość samochodów sportowych, choć nie tylko, posiada system procedury startu. Pozwala on na jak najbardziej efektywne wykorzystanie potencjału silnika podczas ruszania.

Kierowca musi tylko wykonać pewne czynności aby uruchomić taką funkcję. Wystarczy wtedy przytrzymać hamulec, wcisnąć gaz do oporu i odpuścić lewą nogę w powietrze.

Na nic mu 1001 KM w Bugatti Veyronie zimą. Mimo śniegu spróbował procedury startu (wideo)

Komputer sam dobierze optymalne obroty i zapewni jak najlepsze przyspieszenie. Mistrzem w tej kategorii są samochody marki Porsche. Tam można to robić niemalże co chwilę i nie zrobi to wrażenia na komponentach.

Audi RS5 Coupe Competition Plus
Audi RS5 Coupe Competition Plus

U innych producentów bywa z tym różnie. Zdarza się tak, że procedurę startu można uruchomić tylko określoną liczbę razy. Niektórzy producenci grozili nawet utratą gwarancji.

Właściciel Audi RS5, którego zobaczysz na załączonym nagraniu wideo, chciał zaprezentować działanie tej opcji przed kamerą. Nie wiemy, czy był to seryjny egzemplarz, czy pod maską doszło do jakichś modyfikacji.

Jeśli nic nie zmieniano, to 2.9 litrowy silnik V6 generuje tam 450 koni mechanicznych oraz 600 niutonometrów momentu obrotowego. To powinno pozwolić na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 3,9 sekundy.

Uruchomienie procedury startu jest dziecinnie proste. Udowodnił to 6-latek w Golfie R (wideo)

Niestety, jak widać na nagraniu, coś poszło bardzo nie tak. Któryś z elementów napędowych nie wytrzymał napięcia i doszło do poważnie brzmiącej awarii.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Audi RS Nederland (@audirsnederland)