Miał czujniki i kamery, a i tak przygrzmocił swoim Lamborghini Urusem w Bugatti Chirona (wideo)

Często nawet obecność w samochodzie kamer i licznych czujników nie ustrzeże nas w pełni przed spowodowaniem kolizji. Czasami może się tak stać nawet wtedy, gdy ktoś dodatkowo pomaga Ci od zewnątrz.

Właśnie taka sytuacja przydarzyła się przed jedną z restauracji w Miami, którą właśnie otwierał raper Bad Bunny. To miał być jego wielki dzień.

Przywalił Bugatti Chironem podczas parkowania. “Auto za 20 baniek, a kamera jak w Dacii” (wideo)

Pod nową knajpę przyjechał swoim białym Bugatti Chironem i zaparkował nim przy samych drzwiach. Miał nadzieję, że nic złego się nie stanie jego 1500-konnemu hypercarowi.

Niestety, jeden z gości, który przybył na miejsce Lamborghini Urusem, nie wykazał się ostrożnością podczas opuszczania miejsca parkingowego. Nawet mimo pomocy osób stojących na zewnątrz przygrzmocił w Bugatti.

Taksówkarz “jeździ pół życia” i olewa, przy czym parkuje. Prawie skasował przód Bugatti (wideo)

Nie wiemy dokładnie jak duże są uszkodzenia, ale trzask było słychać nawet na drugiej stronie ulicy. Wszelkie elementy karoserii do obu samochodów nie należą do tanich, więc ubezpieczyciel będzie musiał nieźle „wyskoczyć z kasy”.