Kupił BMW M8 i tylko świruje na mieście. Nawet włączając się do ruchu “srogo pali laka” (wideo)

Wśród właścicieli samochodów marki BMW, szczególnie tych z logo M na klapie bagażnika, znajduje się wiele osób, które uwielbiają korzystać z potencjału tych sportowych aut. Niestety, nie zawsze robią to w odpowiedni sposób.

Niektórzy tak bardzo cieszą się z posiadanego samochodu, że nie przepuszczą żadnej okazji do wykonania efektownego poślizgu. Dopuszczają się tego nawet w ruchu publicznym.

Napaleniec z BMW driftował na parkingu między ludźmi. Za taki “trening” zapłaci 5000 zł (wideo)

Na załączonym nagraniu wideo zobaczysz kolejny z takich właśnie przykładów. Właściciel BMW M8 Competition Coupe musiał w widowiskowy sposób włączyć się do ruchu.

Na tylną oś trafiło 625 koni mechanicznych, generowanych przez 4.4 litrowy silnik V8. Spowodowało to nadsterowny poślizg, który okraszony był gęstym białym dymem.

Drift między pachołkami to dla gościa z BMW M8 żenujący popis. “Coś nie coś potrafię” (wideo)

Tego typu „wyczyny” nie są dopuszczalne w ruchu publicznym. Kierujący nie zdaje sobie sprawy jakie zagrożenie stwarza dla siebie oraz innych. Tutaj bardzo łatwo o pomyłkę, która może skończyć się naprawdę źle.