Kiedy kumplowi od Hondy Civic dasz się “karnąć” swoim Lamborghini. “Aż uszy krwawią” (wideo)

Przyzwyczajenia z jazdy przez długi okres jednym samochodem mogą się okazać bardzo niepożądane gdy później wsiadasz za kółko innego auta. Praktycznie każdy samochód wymaga zmiany pewnych zachowań.

Na załączonym nagraniu wideo możesz zobaczyć gościa, który dostał możliwość przejechania się wymarzonym Lamborghini. Dokładnie jest to Huracan w wersji Spyder.

Gość z Ferrari nie potrafi się opanować. Na skrzyżowaniu leci bokiem do odcięcia (wideo)

Mamy tam zatem do czynienia z 5.2 litrowym silnikiem V10, który generuje moc 610 koni mechanicznych i moment obrotowy wynoszący 560 niutonometrów. Wszystko to trafia na cztery koła za pomocą 7-biegowej skrzyni automatycznej.

Czas przyspieszenia od 0 do 100 km/h wynosi tutaj zaledwie 3,4 sekundy, a od 0 do 200 km/h 10,2 sekundy. Prędkość maksymalna to natomiast 324 km/h.

Dwusprzęgłowa przekładnia ułatwia prowadzenie auta, ale jak widać, nie każdy potrafi z niej odpowiednio korzystać. Gość nadal chyba myślami jest w swoim starym Civicu, którego zawsze kręci do samego odcięcia.

Hondziarz rozpędził się do 300 km/h. Silnik Civica Type R kręcił się jak opętany (wideo)

Włoski supersamochód ma trochę niższy zakres obrotów, a skrzynia w trybie manualnym samodzielnie nie zmienia przełożeń na wyższe. W efekcie możemy na nagraniu często usłyszeć tzw. odcinkę.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez S O Y (@supercars_of_yorkshire1)