Kawalkadą supercarów mieli zrobić “szał”. Gość wsiadł do Taycana i “objechał” wszystkich (wideo)

Nie tylko właściciele samochodów po tuningu czy klasyków spotykają się cyklicznie w umówionych miejscach. Takie „zloty” organizowane są również przez posiadaczy drogich supersamochodów.

Zazwyczaj wybierają się oni na przejażdżkę po okolicy, wywołując wielkie zainteresowanie przechodniów. Niezbyt często widuje się kawalkadę złożoną z tylu tak wyjątkowych aut.

Tak wyprzedzisz tylko elektrykiem. Gdy depnął, Porsche Taycan prawie się teleportował (wideo)

W kolumnie widocznej na załączonym nagraniu wideo pojawiły się takie auta jak 1000-konne Ferrari SF90 Stradale, 700-konne Porsche 911 GT2 RS czy Ferrari 488 Pista. Ktoś jednak postanowił zakłócić im spokój.

Był to właściciel auta elektrycznego w postaci Porsche Taycana Turbo S. Skorzystał z potencjału swoich silników, i z gazem wciśniętym do dechy wyprzedził towarzystwo.

Model, który ma do dyspozycji, generuje łącznie 761 koni mechanicznych. Taka moc osiągana jest jednak wyłącznie podczas korzystania z procedury startu. Podczas normalnej jazdy kierowca może skorzystać z „zaledwie” 626 koni mechanicznych.

Nie przepuścił okazji wyścigu z najmocniejszym 911. SVJ poszedł spod świateł jak szalony (wideo)

Gość z Porsche wykazał się sporą ignorancją i brakiem wyobraźni. Podczas swojej jazdy nie zważał na zakaz wyprzedzania, obecność skrzyżowań czy innych uczestników ruchu. Niezbyt spodobało się to pozostałym kierowcom.