Gość z Ferrari otwarcie “szydzi” z Lamborghini. “Tutaj musiał uznać jego wyższość” (wideo)

Wśród miłośników motoryzacji często możemy spotkać „obozy” ludzi, którzy są wierni tylko jednej marce. Mamy więc kierowców, którzy uwielbiają tylko Ferrari, inni natomiast uznają tylko i wyłącznie Lamborghini.

Czasami jednak znajdują oni między sobą wspólny język i są w stanie docenić auto drugiej osoby. Właśnie taką sytuację możesz zobaczyć na załączonym nagraniu wideo.

Wyjrzał przez okno, bo usłyszał hałas. A to tylko Lamborghini uciekające przed Ferrari (wideo)

W kadrze widzimy najmocniejsze oferowane obecnie Ferrari, czyli model SF90 Stradale. Hybryda typu plug-in oparta jest o 4.0 litrowy silnik V8 generuje 1000 koni mechanicznych.

Jego właściciel postanowił nawet pokazać na nim swoją „niechęć” do Lamborghini. Zamówił więc indywidualną tablicę rejestracyjną z napisem „LOLSVJ”, odnoszącą się oczywiście do modelu Aventador SVJ.

Ferrari SF90 Stradale
Ferrari SF90 Stradale

Właśnie takim autem jechał natomiast autor nagrania. Przejeżdżając pod wiaduktem postanowił zaprezentować potencjał akustyczny 6.5 litrowego silnika V12, który pracuje za jego plecami.

Te wolnossące jednostki, szczególnie po modyfikacji układu wydechowego, charakteryzują się naprawdę głośnym brzmieniem. Właściciel SF90 Stradale może o takim „ryku” jedynie pomarzyć.

Nie przepuścił okazji wyścigu z najmocniejszym 911. SVJ poszedł spod świateł jak szalony (wideo)

Po chwili gość z Ferrari wyciągnął przez okno rękę i pokazał kciuka w górę. Docenił więc świetny hałas wygenerowany przez 770-konne V12, które potrafi rozpędzić takiego Aventadora do 100 km/h w 2,8 sekundy.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Chris (@c2collab)