Goguś z BMW chciał sprowokować motocyklistę do wyścigu. Skasował swoje M5 i Fiata (wideo)

Właściciele aut, którzy mają do dyspozycji dużą moc silnika, często lubią się nią chwalić. Czasami nawet prowokują motocyklistów, z którymi rzadko kiedy mają szansę na zwycięstwo.

Czasami niestety tak bardzo chcą się popisać, że kończy się to naprawdę źle. Jednym z przykładów jest gość z BMW, którego zobaczysz na załączonym nagraniu wideo.

W swoim nowym RS3 spotkał na trasie motocykl. BMW pokazało mu co to jest prędkość (wideo)

Film został nakręcony przez spokojnie jadącego motocyklistę. Właściciel BMW M5 F10 najprawdopodobniej chciał go sprowokować do nielegalnego wyścigu, przejeżdżając tuż obok niego z dużą prędkością.

Niestety, dość mocno przesadził rozkręcając obroty w 4.4 litrowym V8 o mocy 560 koni mechanicznych. Nie zdołał wyhamować i wjechał prosto w tył Fiata Fiorino.

Motocyklista BMW się tego nie spodziewał. Gość w Audi RS6 wyprzedził go przy 300 km/h (wideo)

Nie wszyscy kierowcy zdają sobie sprawę, że ich szybka jazda to zagrożenie również dla innych uczestników ruchu. Ten chyba dopiero teraz się o tym przekonał. Mamy nadzieję, że nic poważnego się nikomu nie stało.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez (@motohp4)