Facet zabrał “Miniacza” na próbę autostradową. “Dwie i pół paki wózkiem na zakupy” (wideo)

Współczesne samochody marki MINI już od wielu lat nie przypominają aut, od których się wywodzą. Owszem, stylistycznie posiadają sporo nawiązań do klasyki, ale rozmiarowo jest to przepaść.

Ogromna różnica obecna jest również w osiągach. Autor załączonego nagrania wideo postanowił zabrać na próbę autostradową jeden z mocniejszych wariantów.

Oto Mini Concept Aceman. Elektryczny model ma projektor na desce rozdzielczej. “Nudy nie ma”

Jest to MINI z 2015 roku, w wersji John Cooper Works. Oznaczenie to daje nam do zrozumienia, że pod maską pracuje 2.0 litrowy, turbodoładowany silnik benzynowy.

Generuje on moc 231 koni mechanicznych oraz moment obrotowy wynoszący 320 niutonometrów. Według deklaracji producenta przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje 6,1 sekundy, a prędkość maksymalna to aż 246 km/h.

Prawie 250 km/h w tak małym „pudełku” musi robić wrażenie. Autor nagrania postanowił sprawdzić na własnej skórze, jak bardzo da się rozpędzić tym egzemplarzem.

Takim Mini Jaś Fasola by nie pogardził. Zamiast kanapy ma 180-konny silnik z motocykla (wideo)

W tym celu wybrał się na krótką wycieczkę do naszych zachodnich sąsiadów, aby skorzystać z odcinka autobahn bez ograniczenia prędkości. Zapraszamy zatem, na krótki film.