Facet z Mustanga stracił panowanie na mokrym. “Barierki nie były gotowe na tę inwazję” (wideo)

Jazda z nadmierną prędkością podczas opadów deszczu nigdy nie jest dobrym pomysłem. Szczególnie, jeśli mamy do czynienia z dosyć mocnym autem, na którego felgach nie są zamontowane zbyt dobre opony.

Przekonał się o tym kierowca Forda Mustanga, którego możesz zobaczyć na załączonym nagraniu wideo. Sytuacja miała miejsce na trasie S5 w miejscowości Wisznia Mała.

Kombinator z Mustanga chciał wykiwać innych. Swoim manewrem tylko się ośmieszył (wideo)

Kierujący amerykańskim muscle carem w pewnym momencie stracił panowanie nad autem. Jego czary Mustang wpadł w poślizg i sunął w kierunku prawidłowo jadącej Skody Fabii.

Prowadzącemu udało się ominąć czeskiego hatchbacka, ale niestety, po odbiciu się od barierki i tak zahaczył o Fabię. Oba auta uderzyły w barierkę rozdzielającą dwie jezdnie w różnych kierunkach.

Niestety, Ford dość mocno je uszkodził, przez co Skoda Fabia przeleciała przez nią na drugą stronę. Niewiele brakowało do czołowego zderzenia z nadjeżdżającymi z naprzeciwka autami.

Mistrzunio z Mustanga pokazał swojego skilla na deszczu. Ucierpiał salon Lamborghini (wideo)

Mamy nadzieję, że tym razem skończyło się tylko na wielkim strachu i nikomu nic poważnego się nie stało. Auta jednak nie nadają się już do dalszej jazdy.