Facet pływał sobie spokojnie pontonem po rzece San. Nagle został “potrącony” przez Fiata Punto

Dowiadując się o pewnych sytuacjach, często bardzo ciężko nam uwierzyć w to, co właśnie przeczytaliśmy. Tym razem do tego typu zdarzenia doszło w miejscowości Nozdrzec w województwie podkarpackim.

Mężczyzna postanowił spędzić miło czas i wybrał się ze swoim pontonem nad rzekę San. Wiosłował spokojnie, aż do momentu, w którym pojawił się w okolicy przeprawy promowej.

Tak się podjarał, że zapomniał o ręcznym. “Miało być wędkowanie, a jest Audi wyciąganie” (wideo)

Tam, w pewnej chwili, został „potrącony” przez białego Fiata Punto. Gość chyba powinien puścić kilka zakładów na loterii, bo takie sytuacje zdarzają się raz na wiele milionów.

Powodem potrącenia była nieostrożność kierowcy włoskiego hatchbacka. Zatrzymał się on nad brzegiem i wysiadł, aby dopytać o możliwość przeprawy na drugą stronę.

Niestety, zapomniał zaciągnąć hamulec ręczny i jego auto stoczyło się do wody, uderzając w mężczyznę na pontonie. Na szczęście obyło się bez poważniejszych obrażeń.

Z dna rzeki wyciągnęli nowe Audi RS6 C8. Jego właściciel cudem uszedł z życiem (wideo)

Fiat Punto najprawdopodobniej nie będzie się już nadawał do jazdy. jego właściciel niepotrzebnie się w tym miejscu zatrzymywał, gdyż poziom wody w rzece był na tyle niski, że prom tego dnia nie był w stanie wykonać żadnego kursu.

Źródło: KPP Brzozów