Długo czekał na swojego Range Rovera za 1 mln zł. “Laweciarz zniszczył jego marzenia” (wideo)

Zanim odbierzesz w salonie wymarzone auto, często musisz długo czekać. Produkcja oraz transport z fabryki do dilera zajmuje zazwyczaj dość sporo czasu.

Ekscytacja sięga zenitu, kiedy otrzymujesz od swojego doradcy informację, że auto jest już gotowe i za kilka dni pojawi się w salonie. Zaczynasz się wtedy przygotowywać na odbiór.

Pojechał odebrać nowego Phantoma. Koledzy podrzucili go czterema innymi Rollsami (wideo)

Nawet do głowy Ci nie przychodzi, że na tym ostatnim etapie dostawy może coś pójść nie tak. Niestety, również wtedy mogą się wydarzyć nieprzyjemne rzeczy.

Kierowca lawety to też człowiek, który potrafi popełniać błędy. Niektóre z nich mogą być bardzo dramatyczne w skutkach. Tak jak w sytuacji przedstawionej na załączonym nagraniu wideo.

Gość wiózł kilka nowych Range Roverów do salonu i niestety, nie zmieścił się pod jednym z wiaduktów. Efekt takiej pomyłki wygląda bardzo drastycznie.

Nie czekał, aż laweciarz zamontuje najazdy. “Nowe AMG G 63 poradzi sobie bez nich” (wideo)

Auto kosztujące około miliona złotych zostało otwarte jak puszka konserw. Jeden z klientów będzie musiał poczekać trochę dłużej na swojego wymarzonego SUV-a.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez MotorBeam (@motorbeam)