Koenigsegg CC850 wywołał w ostatnich dniach ogromne zamieszanie. Szwedzki producent ponownie zaskoczył wszystkich niestandardowymi rozwiązaniami technologicznymi. Bardzo możliwe, że już słyszałeś o innowacyjnej skrzyni biegów, jaką zastosowano w tym modelu. W skrócie jest to „zmanualizowany” automat, który zapewni rewelacyjne wrażenia z jazdy.

Koenigseggiem CC850 możemy jeździć jak normalnym autem z automatyczną skrzynią, wrzucając po prostu tryb 'D’. Jeśli jednak zachce się nam mocniej zaangażować w prowadzenie, wtedy wystarczy skorzystać ze standardowej dźwigni.
Zobacz również
Za 122 400 zł oferuje silnik 2.0 l o mocy 184 KM. Ten japoński SUV wyróżnia się na tle konkurentów
Ford Kuga ST Line z rabatem 46 430 zł kosztuje 129 900 zł. Jego bagażnik jest o 138 litrów większy niż w MG HS
Audi Q5 sprzedawało się w kwietniu lepiej niż Cupra Formentor. Przeceny o prawie 60 tys. zł robią swojeKierowca ma do dyspozycji sprzęgło, które reaguje dokładnie tak samo jak w aucie z manualem. W trybie ręcznym możemy skorzystać z sześciu przełożeń, natomiast w automatycznym aż z dziewięciu.

Za napęd odpowiada podwójnie turbodoładowany silnik 5.0 V8. Generuje on 1385 koni mechanicznych oraz 1385 niutonometrów, które trafiają wyłącznie na tylne koła.
W momencie premiery, Christian von Koenigsegg ogłosił, że zostanie zbudowanych jedynie 50 egzemplarzy tego auta. Najwidoczniej jednak okazało się to zbyt mało.

Zainteresowanie Koenigseggiem CC850 było tak duże, że Szwed postanowił pójść na rękę klientom. Teraz podano informację, że na drogi wyjedzie o 20 egzemplarzy więcej. Każdy z nich będzie kosztował około 18 milionów złotych.



