Andrzejek z Passata nie wytrzymał. “Zielone pali się tam tylko 15 s, a temu zgasł silnik” (wideo)

Na skrzyżowaniach, gdzie ruchem steruje sygnalizacja świetlna, nie zawsze działa ona tak, jak życzyliby sobie tego kierowcy. Są takie miejsca, w których ona po prostu denerwuje.

Ma to związek na przykład z tym, że niektóre drogi są rzadziej uczęszczane. Aby więc zwiększyć przepustowość na bardziej ruchliwej ulicy, włącza się tam zielone światło na krócej.

Tamowali ruch i zignorowali czerwone światło. “Złotówy to najgorszy sort kierowców” (wideo)

Niestety, nie zawsze takie ustawienie działa idealnie, i mimo sugestii nie następują żadne zmiany. Skrzyżowanie pokazane na załączonym nagraniu wideo jest jednym z przykładów.

Jak twierdzi jeden z komentujących, czerwone światło świeci się tam przez kilka minut, a zielone włącza się tylko na kilkanaście sekund. Tworzą się tam więc spore korki.

Lokalni mieszkańcy doskonale znają to skrzyżowanie, i kiedy tylko muszą tamtędy jechać, od razu poziom ich nerwów rośnie. Teraz, na dokładkę, jednemu z kierowców po prostu zgasł samochód.

W Poznaniu sygnalizacja jest tylko “dla chętnych”. “Zlot kierowców z problemami wzorku” (wideo)

Stojący za nim nie mieli zamiaru czekać na kolejną zmianę świateł i zaczęli zachowywać się jak spuszczeni ze smyczy. Przez kierowcę VW Passata o mały włos nie doszło do kolizji.