Zobaczył radiowóz w lusterku i zamarł. Przytkał wydech nogą, żeby nie stracić dowodu (wideo)

Istnieje sporo przepisów regulujących dopuszczalne normy wśród pojazdów mogących poruszać się w ruchu publicznym. Dotyczą one między innymi poziomu hałasu emitowanego przez silnik.

Dla motocykli z jednostkami o pojemności do 125 ccm jest są to 94 decybele. Jednoślady z mocniejszymi napędami mogą być maksymalnie o 2 decybele głośniejsze.

Zmodyfikował swój “dziadkowóz” od Volvo. V60 z głośnym wydechem pojedzie 250 km/h (wideo)

Właściciele tych pojazdów często jednak modyfikują swoje maszyny, aby brzmiały „lepiej”. Ryzykują tym samym zatrzymaniem dowodu rejestracyjnego i wysokim mandatem.

Mężczyzna widoczny na załączonym nagraniu wideo również dokonał takiego tuningu. W pewnym momencie znalazł się jednak tuż przed radiowozem i niewiele brakowało, aby został przez policjantów zatrzymany.

Wmówił żonie, że kupuje “rodzinnego SUV-a”. Teraz ma najgłośniejsze auto na osiedlu (wideo)

Szybko wpadł jednak na pomysł jak uśpić czujność funkcjonariuszy. Po prostu „przytkał” nogą końcówkę wydechu, aby wydawało się, że jego głośność spełnia normy hałasu. Co za „Pomysłowy Dobromir”!

shhh… no brum brum brum from IdiotsInCars