Wjechał wprost pod koła pędzącego McLarena. Ubezpieczyciel: “Uderzył Pan w CO?” (wideo)

Czasami nawet pozornie proste manewry na drodze mogą poskutkować naprawdę groźnie wyglądającym zdarzeniem. Bohater załączonego nagrania wideo narobił niezłego bałaganu podczas zawracania.

Kierowca SUV-a miał zamiar zmienić kierunek jazdy przy najbliższej możliwej okazji. Szukanie miejsca do zawrócenia chyba mocno go zdekoncentrowało.

To miał być najłatwiejszy wyścig w jego życiu. Gość z McLarena nie wytrzymał presji (wideo)

Gdy już w końcu trafił na odpowiedni fragment drogi, zapomniał o wszystkim dookoła. Wykonując manewr nie zauważył, że z naprzeciwka dość szybko nadjeżdża gość w McLarenie.

Brytyjski supersamochód został uderzony w tylne lewe koło i zaczął się obracać na jezdni jak na balecie. Ostatecznie zatrzymał się dopiero przy krawężniku.

Na szczęście żaden z uczestników zdarzenia nie odniósł poważniejszych obrażeń. Przerażony z pewnością będzie natomiast ubezpieczyciel, który w końcu dowie się o konieczności uregulowania rachunku za naprawę McLarena.

Całe lato ćwiczył zawracanie na ręcznym pod remizą. Na drodze okazało się to trudne (wideo)

Model 570 S skrywa pod maską 3.8 litrowy motor V8. Generuje on moc wynoszącą 570 koni mechanicznych, oraz moment obrotowy 600 niutonometrów. Sprint do 100 km/h trwa 3,2 sekundy, a prędkość maksymalna to 328 km/h.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Supercar Fails (@supercar.fails)