Udał się starym Mercedesem do serwisu. Oszalał gdy pomyślał o wysokości rachunku (wideo)

Nasze samochody nie zawsze są nam posłuszne. Czasami, jeśli zauważymy jakąś większą usterkę, trzeba się z nimi udać do „doktora”. Wizyta w serwisie może być bardzo kosztowna.

Szczególnie jeśli mamy do czynienia z wyjątkowym klasykiem, gdzie dostępność części nie należy do najlepszych. Właśnie w takiej sytuacji znalazł się bohater załączonego nagrania wideo.

Nie mógł się doczekać i wjechał za bramę, która była zamknięta. Zniszczył pół Hondy (wideo)

Został on zmuszony do odwiedzenia serwisu swoim Mercedesem SL generacji R107. Chyba już wiedział, z jakim rachunkiem może się liczyć, gdyż był mocno zdenerwowany.

Już podczas wjeżdżania na podnośnik puściły mu nerwy. Zamiast wcisnąć hamulec prawa stopa powędrowała nieco bardziej w prawo. Gość depnął gaz do dechy.

Czekał, aż otworzy się brama. Nagle przed nosem “przeleciała” pijana kobieta z dzieckiem (wideo)

Efektem tego było wyjechanie z serwisu przez drugą bramę garażową. Niestety, teraz rachunek jaki będzie musiał zapłacić z pewnością będzie wielokrotnie wyższy.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Honda TV production (@honda_tv)