Taksiarz “spieszy” się do klienta. Znalazł jednak czas na pogawędkę z trąbiącym kierowcą (wideo)

Wręcz „uwielbiamy” nagrania z wideorejestratorów, na których kierowca który się „spieszy” nagle znajduje czas na zatrzymanie się i dyskusję. Właśnie mamy do czynienia z kolejnym takim jegomościem.

Autor filmu miał zamiar zjechać na stację benzynową, więc włączył kierunkowskaz w prawo. W ostatniej chwili jednak zmienił zdanie i postanowił kontynuować jazdę na wprost.

Opalony elegant z Panamery mocno się spieszył i wyprzedzał w korku. “To nie moja wina” (wideo)

W tym samym momencie, w nieprzepisowy sposób został wyprzedzony przez taksówkarza. Autor nagrania wyraził swoje niezadowolenie korzystając z klaksonu.

Kierowca taksówki wtedy nagle się zatrzymał i wysiadł z auta aby porozmawiać. Z jego ust, oprócz tłumaczenia swojego zachowania, można było usłyszeć, że „przecież spieszy się do klienta”.

Na szczęście obeszło się tym razem bez rękoczynów ani jakiejś ogromnej awantury. Tego typu sytuacje na drogach potrafią się kończyć w dużo gorszym stylu.

Spieszył się z dostawą jedzenia. Prawie przepłacił to życiem ignorując czerwone światło (wideo)

Ciekawostką natomiast jest samo auto taksówkarza. Z tego co udało się nam zauważyć, jest to Opel Zafira w usportowionej wersji OPC. Pod maską pracuje zatem 2.0 litrowa benzyna o mocy 240 koni mechanicznych.