Tajemnica zakurzonego Lamborghini rozwiązana. Właściciel wybrał się nim na “safari” (wideo)

Być może kojarzysz pewne nagranie z Lamborghini Aventadorem SVJ, które niedawno publikowaliśmy. Na filmie prezentowano bardo mocno zabrudzony egzemplarz.

Stał on wśród innych aut podczas imprezy Goodwood Festival Of Speed i mocno przyciągał spojrzenia wszystkich odwiedzających. Chyba już wiemy, co się z nim stało.

Tak wygląda Lamborghini Aventador po “rajdzie” w terenie. “Będą go czyścić tygodniami” (wideo)

W sieci dotarliśmy do nagrania tego samego egzemplarza „w akcji”. Właściciel postanowił zaszaleć swoim włoskim supersamochodem na szutrowej drodze.

Aventador SVJ, na którego wszystkie cztery koła trafia aż 770 koni mechanicznych, bez problemu kręcił bączki wzniecając tumany kurzu. W końcu za plecami kierowcy pracuje 6.5 litrowy silnik V12.

Zapomniał o swoim Mercedesie za 2 miliony zł. Na Brabusie zebrał się kilogram kurzu (wideo)

Zabawa może była i przednia, ale doprowadzenie samochodu do stanu używalności trochę potrwa i nie będzie należało do tanich. Bardzo możliwe, że konieczna będzie wymiana niektórych elementów. No ale, kto bogatemu zabroni.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Faster Living (@fasterliving)