Szybko skończył swoje “wakajki” z rowerem. “Miał nadzieję że przeniknie jak duch” (wideo)

Nie każdy jeździ na co dzień samochodem z rowerem zamocowanym na bagażniku dachowym. Zazwyczaj robimy to jedynie podczas wakacyjnych wyjazdów z rodziną.

Nie jesteśmy więc przyzwyczajeni do tego, że nasz samochód nagle staje się dużo wyższy. Możemy się zapomnieć, co będzie niestety dla nas dość bolesne.

Tym razem nie udało mu się zmieścić w tunelu. Zmiażdżył Mercedesa Sprintera (wideo)

Właśnie taki błąd popełnił właściciel Toyoty RAV-4, którego zobaczysz na załączonym nagraniu wideo. Jego trasa prowadziła przez wiadukt, na którym obowiązywało ograniczenie wysokości.

Zjeżdżając z niego musiał przejechać pod metalową konstrukcją wyznaczającą maksymalną wielkość auta. Myślał, że bez problemu się tam zmieści, ale dla pewności mocno zwolnił.

Zapomniał, że jedzie tak wysokim samochodem. O mały włos nie zniszczył Mercedesa (wideo)

Oczywiście, nie udało mu się tamtędy przejechać. Rower uderzył o znak i spadł z dachu auta na ziemię. Nie dość, że uszkodził sobie rower, to jeszcze z pewnością ucierpiała karoseria samochodu.