Pędził ponad “dwie paki” po krajówce za kółkiem Ferrari. W końcu “nadział się” na patrol (wideo)

Przekraczanie prędkości na drogach szybkiego ruchu jest nieodpowiedzialnym zachowaniem. Dużo bardziej niebezpieczne jest jednak robienie tego na jezdniach krajowych.

Właśnie takiego czynu dopuścił się właściciel Ferrari 488 Spider. Patrolujący drogę policjanci przyłapali go jadącego z prędkością 213 km/h. Od razu postanowili za nim zawrócić.

17-latek bez prawka nie mógł już wytrzymać bez jazdy. Skończył “kradzioną” Hondą na torach

W tym miejscu obowiązuje ograniczenie do 90 km/h, więc mamy do czynienia z przekroczeniem aż o 123 km/h. Posiadacz włoskiego supersamochodu po chwili grzecznie zatrzymał się w zatoczce autobusowej.

Policjant wręczył mu mandat w wysokości 480 euro, czyli według aktualnego kursu około 2 300 złotych. Oprócz tego zatrzymał kierowcy prawo jazdy na okres sześciu miesięcy.

Mężczyzna przez pół roku nie będzie mógł zatem skorzystać z 3.9 litrowego silnika V8. W tym modelu generuje on 670 koni mechanicznych i 760 niutonometrów momentu obrotowego.

Dojechali do Warszawy z mandatami na koncie. Kierowcy “superfur” złapani przez policję (wideo)

Nie zazna też przyspieszenia od 0 do 100 km/h trwającego tylko 3,0 sekundy. Ferrari 488 Spider pozwala na rozwinięcie prędkości maksymalnej wynoszącej aż 325 km/h.