No to się doigrał. Szaleństwa Seatem na mieście skierowały 21-latka na ponowny egzamin (wideo)

Podniesienie wysokości mandatów miało sprawić, że kierowcy mniej chętnie będą łamali przepisy. Niestety, nadal mamy do czynienia z licznymi wykroczeniami, które nierzadko kończą się bardzo surową karą.

Policjanci z Bielska-Białej zauważyli niedawno kierowcę białego Seata Leona. Jego „rajd” rozpoczął się od przejechania na czerwonym świetle.

Poleciały mandaty za proste przewinienia. Czuli się bezkarni, bo “na mieście nie łapią” (wideo)

Funkcjonariusze z grupy SPEED od razu ruszyli za mężczyzną, ale jego schwytanie nie było takie proste. Zanim do tego doszło zdążył on bowiem złamać kolejne przepisy.

Jednym z nich było wyprzedzanie na przejściu dla pieszych, drugim przekroczenie prędkości. W miejscu, w którym można było jechać 40 km/h, Seat pędził ponad 120 km/h.

Po zatrzymaniu okazało się, że za kółkiem siedzi 21-latek. Zatrzymano mu prawo jazdy na 3 miesiące i ukarano mandatem o łącznej wysokości 4500 złotych i 26 punktów karnych.

1600-konne Bugatti przegrało ze starym Renault. “Facet ledwo wcisnął gaz i już stracił prawko”

Taki „dorobek” punktowy sprawił, że aby odzyskać uprawnienia po 3 miesiącach, mężczyzna będzie musiał ponownie zdać egzamin. Mamy nadzieję, że tak surowa kara oduczy go takiego stylu jazdy.