Marcinek z Passata zapomniał, że jego auto nie ma Quattro. “Fura odczuje te wakacje” (wideo)

Wakacyjne wyjazdy to często pierwsza okazja na przebycie dłuższej trasy naszym nowym samochodem. Mamy wtedy nadzieję, że auto spisze się bezproblemowo i dowiezie nas na miejsce w komfortowych warunkach.

Zdarzają się też jednak sytuacje, w których nieco przeceniamy możliwości naszego nowego nabytku. Nie zawsze też jesteśmy pewni tego, co dany samochód jest w stanie zrobić, a z czym będzie miał problem.

Wariacik chciał zaszaleć Passatem na mieście. “Nie zauważył progu przy 80 km/h” (wideo)

Właściciel Volkswagena Passata B8 trafił na kawałek nieutwardzonej jezdni. Pech chciał, że niedawno padał tu ulewny deszcz i na drodze pojawiło się błoto.

Mężczyzna postanowił jednak zaryzykować i wcisnął gaz do dechy. Ten egzemplarz Passata nie był wyposażony w napęd na wszystkie koła 4Motion, więc z pokonaniem takiej przeszkody nie miał lekko.

Stwierdził, że skoro jego Lamborghini ma napęd na cztery koła, to poradzi sobie z błotem (wideo)

Samochód mocno ślizgał się na luźnej nawierzchni i ledwo co przesuwał się do przodu. Po takiej „wycieczce” w nieznane trzeba będzie dokładnie oczyścić podwozie z błota.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez ̧̂ ̧İİ (@viransehir_story)