Ma tak mocnego Forda Mustanga, że nawet na mieście musi korzystać ze spadochronu (wideo)

Samochody budowane do wyścigów równoległych często posiadają wyposażenie, którego próżno szukać w standardowych autach. Ma ono pomóc w jak najszybszym pokonaniu krótkiego dystansu.

Są też jednak elementy, które usprawniają wytracanie prędkości. Oprócz hamulców częstym i bardzo efektownie wyglądającym sposobem na hamowanie jest korzystanie ze spadochronu.

Na torze padły mu hamulce w Mustangu. Szybko musiał wymyślić co zrobić, żeby przeżyć (wideo)

Specjalnie zaprojektowana czasza jest w stanie bardzo skutecznie spowolnić pędzące auto. Oczywiście stosuje się to tylko i wyłącznie podczas wyścigów.

Jak jednak widać na załączonym nagraniu wideo, można trafić na kierowców, którzy używają spadochronu również w ruchu publicznym. Uczynił tak właściciel Forda Mustanga.

Ten Ford Mustang już zapomniał co to seryjna moc 5.0 V8. “Staje dęba jak motocykl” (wideo)

Tego typu rozwiązanie nie może być używane w ruchu publicznym. Gość z amerykańskiego muscle cara chciał chyba jednak za wszelką cenę przyszpanować i pochwalić się, że jego auto nie należy do standardowych.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Norik (@norikg79)