Kupił Lamborghini, ale nie potrafi nim jeździć po mieście. “Robi dwa najprostsze błędy” (wideo)

Zakup pierwszego supersamochodu to wielka ekscytacja. Należy jednak też pamiętać, że tego typu auto wymaga od nas zmiany pewnych zachowań na drodze.

Jednym z aspektów jest konieczność brania pod uwagę otoczenia, po którym się poruszamy. Sportowe samochody zazwyczaj są bardzo nisko zawieszone i od czasu do czasu możemy mieć problemy z pokonaniem prostych przeszkód.

Toyotą na “glebie” przeskakuje nad progiem. Urwany zderzak to dla niego norma (wideo)

Czasami nawet wjechanie na podjazd może okazać się wyzwaniem. Przekonał się o tym właściciel Lamborghini Aventadora SV Roadster, którego zobaczysz na załączonym nagraniu wideo.

Chciał wjechać na posesję, ale popełnił dwa podstawowe błędy. Po pierwsze, nie uruchomił systemu podnoszenia przedniej osi. Za naciśnięciem przycisku zwiększyłby prześwit z przodu o około 5 centymetrów.

Po drugie, w tego typu sytuacjach wjeżdżanie prostopadłe jest jednym z najgorszych pomysłów. Dużo bezpieczniej i łagodniej można to zrobić najeżdżając na wzniesienie pod kątem.

Supersamochody to świetne zabawki, które przynoszą mnóstwo frajdy na torze wyścigowym. Korzystając z nich na codzień, użytkując ich w mieście musimy jednak się liczyć z pewnymi niedogodnościami.

Wiele miesięcy czekał na swojego wymarzonego Challengera. „Katastrofa przy odbiorze”(wideo)

Auto widoczne na nagraniu napędzane jest 6.5 litrowym V12. Generuje ono 750 koni mechanicznych i potrafi rozpędzić Aventadora do 100 km/h w 2,8 sekundy.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Supercar Fails (@supercar.fails)