Grubo przesadził z prędkością Lamborghini w tunelu. “Trafił celniej niż rosyjska rakieta” (wideo)

Niektórzy kierowcy, wsiadający za kółko naprawdę mocnych samochodów, starają się w każdym momencie korzystać z ich potencjału. Nie zawsze kończy się to jednak w przyjemny sposób.

Tym razem mamy do czynienia z właścicielem czarnego Lamborghini Huracana, najprawdopodobniej w wersji LP610-4. Gość znacznie przesadził z prędkością w tunelu.

Czerwonym “bolidem” Ferrari zaszalał w tunelu. “Jeszcze nigdy tak szybko nie jechałem” (wideo)

Widzieliśmy już często, że właśnie w takich fragmentach dróg niektórym kierowcom po prostu odbija i wciskają gaz do dechy. Najwidoczniej nakręca ich spotęgowany przez echo dźwięk silnika.

A w tym przypadku ma co brzmieć, bo jest to 5.2 litrowe V10 o mocy 610 koni mechanicznych. Jest ono w stanie rozpędzić to „baby-lambo” do 100 km/h w 3,2 sekundy.

Tutaj niestety skończyło się groźnie wyglądającym wypadkiem. Kierowca Lamborghini stracił panowanie nad autem i najechał na tył auta jadącego lewym pasem.

Dał się “karnąć” koleżance Aventadorem SV. Blondynka nie oszczędzała V12 w tunelu (wideo)

Nie mamy informacji o stanie poszkodowanych, mamy jednak nadzieję, że nikomu nic poważnego się nie stało. Właściciel Lamborghini dostał bardzo bolesną nauczkę na przyszłość.

Lamborghini missile in South Korea from IdiotsInCars