Ferrari wyskoczyło w powietrze na autostradzie. “Już wie, po co to ograniczenie prędkości” (wideo)

Restrykcyjne ograniczenia prędkości ustawione na drogach szybkiego ruchu nie są tam bez powodu. Zazwyczaj mają związek ze zbliżającym się niebezpieczeństwem.

Jedną z takich sytuacji może być na przykład remont nawierzchni lub pewne jej uszkodzenie, które dopiero wkrótce będzie naprawiane. Właśnie takie ograniczenie zignorował kierowca widoczny na załączonym nagraniu wideo.

Przy 100 km/h wyskoczył Raptorem w powietrze. Podczas lądowania złamał kręgosłup (wideo)

Właściciel Ferrari 488 Pista poruszał się w gronie kolegów, którzy również posiadają podobne auta. Pojechali oni razem na autostradę, żeby sprawdzić potencjał swoich supersamochodów.

Mężczyzna miał pod prawą stopą aż 720 koni mechanicznych, które są generowane przez 3.9 litrowy silnik V8 biturbo. Takie auto jest w stanie rozpędzić się od 0 do 100 km/h w 2,85 sekundy.

Wariacik chciał zaszaleć Passatem na mieście. “Nie zauważył progu przy 80 km/h” (wideo)

Niestety, przy dużej prędkości najechał na dość wysoką poprzeczną nierówność. Jego włoskie auto dosłownie wyskoczyło w powietrze. Mamy nadzieję, że obyło się bez poważniejszych uszkodzeń.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Hunter Swift (@hunterswift)