Dwie turbiny pod maską Audi go nie zadowalały. Wstawił tylko jedną, o wielkości arbuza (wideo)

Szukając w głowie sportowego i jednocześnie w miarę praktycznego modelu Audi, zazwyczaj na myśl przychodzą nam takie auta jak RS4 czy RS6. Pod maską tych kombiaków pracują naprawdę mocne jednostki napędowe.

Czasami możemy zapomnieć, że ten niemiecki producent ma w swojej ofercie również bardzo szybką limuzynę. Chodzi tu oczywiście o Audi S8, które niedawno przeszło lifting.

Wsiadł do nowego Audi S8 i depnął gaz do dechy. Palił gumę wszystkimi czterema kołami (wideo)

O zmodyfikowanych egzemplarzach RS4 czy RS6 słyszy się często. Dużo rzadziej któryś z właścicieli S8 decyduje się na zmiany pod maską. Na szczęście, są jeszcze wyjątki.

Posiadacz srebrnego egzemplarza widocznego na załączonym nagraniu wideo poszedł na całość. Z 4.0 litrowego silnika V8 zdemontował dwie turbosprężarki. W ich miejscu zastosował tylko jedną, ale wydajniejszą.

Efektem tej oraz wielu innych modyfikacji jest podniesienie mocy silnika z 520 do 1000 koni mechanicznych. Na wszystkie cztery koła trafia też 1100 niutonometrów.

Niemcy nie zawiedli. Kupując nowe Audi S8 (2022) docenisz dźwięk ośmiu cylindrów (wideo)

Najprawdopodobniej jest to pierwsze Audi S8 z jedną turbosprężarką, oraz jednocześnie najszybszy egzemplarz na świecie. MImo ultra-komfortowych foteli przyspieszenie musi zapewniać niezłe przeciążenia.