Andrzej udowodnił, że zakup cabrio to był dobry wybór. “Nie będę tego dmuchał na plaży” (wideo)

Jeśli jesteś szczęśliwym posiadaczem gromadki dzieci, z pewnością każdego lata wybierasz się z nimi nad morze czy nad jezioro. Dla wielu rodzin jest to wakacyjna pozycja obowiązkowa.

Nie obędzie się wtedy bez dmuchanych zabawek, dzięki którym nasze pociechy jeszcze lepiej będą się bawić. Trzeba je niestety napompować, co nie zawsze jest takim łatwym i przyjemnym zajęciem.

Młody dorwał się do BMW M5 i poleciał na plażę. Teraz grzecznie czeka aż go wyciągną (wideo)

Tatuś widoczny na załączonym nagraniu wideo stwierdził, że nie będzie się męczył i zrobi to w domu przy pomocy elektrycznej pompki. Nie mógł jej oczywiście zabrać ze sobą nad morze.

Wymagało to więc przetransportowania wielkiego dmuchanego jednorożca samochodem. Gość stwierdził, że skoro ma samochód typu cabrio, to bez problemu sobie z tym poradzi.

Wielkie koło ratunkowe nie miało szans zmieścić się w Mercedesie Klasy E Cabriolet. Zabawka dość znacznie wystawała poza obrys auta. Mamy nadzieję, że była chociaż w bardzo solidny sposób zamocowana.

Chciał przewieźć ponton na dachu. Tak go (nie) zabezpieczył, że nagranie podbija sieć (wideo)

Oczywiście nie polecamy powtarzania tego typu wyczynów. Nie jest to ani trochę bezpieczne i znacznie ogranicza widoczność kierowcy. Bardzo łatwo tutaj o kolizję.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Cairo Car (@cairo_car)