Ananas z Focusa ST nie mógł rozwinąć skrzydeł. Chciał go ukarać a ten skasował mu furę (wideo)

Między kierowcami nierzadko dochodzi do sprzeczek, które zazwyczaj kończą się w niezbyt inwazyjny sposób. Są też jednak momenty, w których nerwy wszystkim puszczają.

Właściciel żółtego Forda Focusa ST wdarł się w dyskusję z posiadaczem wielkiego pickupa. Najprawdopodobniej chodziło o brak chęci do zjechania z lewego pasa.

Pieniacz z Corsy zajechał drogę, bo jechało mu się za wolno. Dostał 2000 zł mandatu (wideo)

Kierowca nie mógł wykorzystać potencjału 2.0 litrowego silnika pod maską swojego Focusa. Generuje on moc 250 koni mechanicznych, dzięki czemu potrafi rozpędzić ST-ka do 100 km/h w 6,5 sekundy.

W pewnym momencie emocje sięgnęły zenitu. Gość z Forda postanowił wyprzedzić pickupa z prawej strony i zajechać mu drogę. Właściciel czarnego auta nie zamierzał jednak hamować.

Nie wpuścił zagubionego kierowcy Yarisa. Ten zajechał mu drogę i chciał dać nauczkę (wideo)

Doszło do kilkukrotnego uderzenia w tył pojazdu. Według ogólnych zasad sprawcą jest ten, który nie zachował odpowiedniej odległości i czujności. Najprawdopodobniej sprawa trafi jednak do sądu na poważniejsze rozpatrzenie.

Bongo brake check break glass from IdiotsInCars