Z nieba leje się deszcz, ale elegancik dalej pucuje swoje BMW. 625-KM SUV musi błyszczeć (wideo)

Wśród posiadaczy samochodów, którzy lubią dbać o lakier, istnieje kilka stereotypów. Jeden z nich dotyczy nagłej zmiany pogody po każdorazowym myciu auta.

Niestety, bardzo często się to sprawdza, że zawsze po wypucowaniu nadwozia na blask, nad głowami pojawiają się ciemne chmury i zaczyna padać deszcz. I dzieje się tak mimo zupełnie innych prognoz pogody.

Policjanci nie mieli litości. Za “osuszanie” swojego samochodu po myjni zapłacił 4 tysiące złotych

Gościa widocznego na załączonym nagraniu wideo również to spotkało. Na tyle się tym zdenerwował, że postanowił nie zwracać na deszcz uwagi. Nawet nie zdjął okularów przeciwsłonecznych.

Nie mamy pojęcia co miało na celu przecieranie auta szmatką podczas deszczu. Możliwe, że gość po prostu chciał przyciągnąć na siebie uwagę.

Czarny egzemplarz BMW X5 M Competition potrafi to zrobić bez takich „przedstawień”. Pod jego maską pracuje 8-cylindrowy silnik w układzie V, który ma pojemność 4.4 litra.

Oddał swoje białe Ferrari F8 Spider na myjnię. Myślał, że nie będzie miał czego odebrać (wideo)

Generuje on moc 625 koni mechanicznych oraz 750 niutonometrów momentu obrotowego. Takie parametry pozwalają na przyspieszenie od 0 do 100 km/h w 3,8 sekundy i rozwinięcie prędkości 290 km/h.