Wyjechał nowym Ferrari na drogi z dziewczyną “ustawiać innych”. Dostał baty od BMW (wideo)

Posiadając kluczyki do jednego z nowszych Ferrari możesz się poczuć jak „król ulicy”. Masz wielką satysfakcję, że prowadzisz auto, za którym obejrzy się każdy.

Dodatkowo czujesz się bardzo pewnie, gdyż pod prawą stopą drzemie olbrzymi potencjał jednostki napędowej. Mamy tam do czynienia z 3.9 litrowym silnikiem V8.

Gość z BMW M5 CS nie boi się stawać do walki nawet z Ferrari. “Co za maszyna!” (wideo)

Osiem podwójnie turbodoładowanych cylindrów generuje 720 koni mechanicznych oraz 770 niutonometrów momentu obrotowego. Dzięki takim parametrom sprint do 100 km/h zajmuje 2,9 sekundy.

Takie osiągi sprawiają, że bardzo chętnie przyjmujesz propozycje wyścigów. Niestety, również tych nielegalnych, które odbywają się na drogach publicznych.

Tym razem do gościa z Ferrari podbił koleś z BMW M5 Competition F90. Właściciel włoskiego supersamochodu był pewny, że jest to seryjny egzemplarz z 4.4 litrowym V8 generującym 625 koni mechanicznych.

Nie miał więc powodów aby podejrzewać, że zaraz zostanie „zniszczony” przez niemieckiego sedana. Jak się jednak okazało, właściciel M5 zainwestował w modyfikacje.

Myślał, że w Ferrari nikt mu nie podskoczy. Gość z BMW 7 F01 leciał za nim jak przyklejony (wideo)

Zwrócił się o pomoc do firmy Seven Force. Udało się jej wycisnąć z tego silnika około 850 koni mechanicznych. Tak przygotowane M5 okazuje się być strasznym przeciwnikiem nawet dla Ferrari.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez (@bolide2nuit)