Swoją “Toyką” wleciał na rondo. Typkom na motocyklu życie przeleciało przed oczami (wideo)

Przekroczenie bezpiecznej prędkości podczas wchodzenia w zakręt często kończy się poślizgiem. Nie wszyscy kierowcy są szkoleni pod względem panowania nad autem w takiej sytuacji.

Autor załączonego nagrania chciał w efektowny sposób przejechać przez rondo. Nie miał do dyspozycji żadnego auta z napędem na tylną oś. Jego „driftowozem” stała się Toyota Corolla.

Bolesna lekcja dla rowerzysty-kaskadera. Chciał zrobić rondo “od drugiej mańki” (wideo)

Chciał sprawdzić jak szybko uda mu się pokonać ten rodzaj skrzyżowania. Niestety, trochę przesadził z prędkością, gdyż nagle jego japońskie auto wpadło w poślizg.

Niewiele brakowało, a Corolla uderzyłaby w dwóch mężczyzn podróżujących spokojnie na motocyklu. Kierowcy Toyoty na szczęście udało się wyprowadzić auto z nadsterowności.

Oczywiście gość chciał się później popisać znajomym, więc prowadził tylko jedną ręką. W drugiej musiał przecież trzymać telefon, którym wszystko nagrywał.

Driftował na rondzie BMW M3 i nagle w lusterku zrobiło się niebiesko. Nie dostał mandatu (wideo)

Ciekawe czy byłoby mu tak do śmiechu gdyby doszło do zderzenia z jednośladem. Mamy nadzieję, że sytuacja ta otworzyła mu oczy i już nie będzie próbował się tak popisywać.

https://youtu.be/7KfKTsVQQMM