Polak odebrał wymarzone BMW M8. Spalił gumę tuż za progiem salonu. “Co za wieśniak” (wideo)

Odbiór nowego auta z salonu często wiąże się z wielkimi emocjami. Szczególnie, jeśli jest to wyjątkowy samochód, o którym marzyliśmy od dawna.

Zazwyczaj, pierwsze dni czy tygodnie z nim spędzone wyglądają zupełnie inaczej niż reszta okresu użytkowania. Bardzo mocno troszczymy się o nasze „nowe dziecko” i dbamy o każdy szczegół.

Spalił gumę na środku skrzyżowania. Miglancowi z M3 nie przeszkadzała obecność policji (wideo)

Są też jednak osoby, które nie oszczędzają nowego nabytku już od momentu przejechania przez próg salonu. Właśnie takim traktowaniem pochwalił się świeżo upieczony właściciel BMW M8 Competition Gran Coupe.

BMW M8 Competition Gran Coupe
BMW M8 Competition Gran Coupe

Od razu musiał skorzystać z 625 koni mechanicznych oraz 750 niutonometrów momentu obrotowego, które są produkowane przez 4.4 litrowy silnik V8. Postanowił, że po prostu spali gumę pod salonem.

Kłęby dymu wypełniły budynek, a na kostce znalazło się sporo pozostałości po zniszczonych oponach. Pod nagraniem nie brakuje komentarzy osób, które uważają, że to „wieśniactwo”.

Model ten jest piekielnie szybki, gdyż potrafi rozpędzić się od 0 do 100 km/h w 3,2 sekundy. Prędkość maksymalna, w zależności od wybranego pakietu, ograniczona jest elektronicznie do 250 lub 305 km/h.

Nie chciał być gorszy niż kumpel z BMW M5. Tak spalił gumę, że musi dzwonić po lawetę (wideo)

Mamy nadzieję, że nie był to zupełnie nowy samochód i silnik zdążył już przejść proces docierania. Ciekawe co na takie zachowanie powiedziałby producent w momencie wystąpienia awarii i chęci naprawy jej na gwarancji.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez (@mazek__)