Mercedes-Benz udowodnił niedawno, że podróże samochodami elektrycznymi wcale nie muszą być ograniczone dystansem. Zasięg na jednym ładowaniu to obecnie jeden z czynników zniechęcających do zakupu. Modelem Vision EQXX, którego wersja produkcyjna nie będzie się od niego mocno różnić, udało się przejechać 1008 kilometrów z Sindelfingen do Cassis. Oczywiście bez ani jednego podłączenia do prądu.

Teraz Niemcy pokazali, że to nie koniec. Właśnie przejechali tym autem jeszcze dłuższą trasę. Wyruszając ze Stuttgartu dojechali do toru Silverstone w Wielkiej Brytanii.
Zobacz również
W cenie 129 600 zł ma już 4×4 i hybrydę z automatem. Dali mu wodoodporną tapicerkę i nazywają go małym Land Cruiserem
Obniżka o 30 tys. zł wykończy chińskich rywali. Tesla Model 3 Standard ma trochę mniejszy zasięg, ale bogate wyposażenie i tańsze w utrzymaniu opony
Chińczycy wciąż pracują nad takim autem, a Dacia o nim marzy. Hyundai ma je od dawna i wycenia na 79 900 złTam za kierownicę wsiadł kierowca wyścigowy Nyck de Vries, mistrz Formuły E, którego zadaniem było pokonanie jak największej liczby okrążeń na pozostałym prądzie. „Wyjeździł” akumulatory Mercedesa do zera.
Ostatecznie licznik podróży zatrzymał się pokazując dystans 1202 kilometrów. To już naprawdę jest genialny wynik, który daje nam wiarę w pomyślną przyszłość elektromobilności.

Mercedes Vision EQXX napędzany jest 245-konnym silnikiem na tylnej osi. Posiada akumulatory o pojemności 100 kWh. Jego wersja produkcyjna pojawi się na rynku pod koniec 2023 roku.
Ten elektryk przejechał 1000 km i się nie rozładował. Ciągle pokazywał 318 km zasięgu
Źródło: Mercedes



