Miglanc z M3 zobaczył w lusterku Ferrari i musiał się popisać. W powietrzu zrobiło się biało (wideo)

Niektórzy kierowcy zachowują się dziwnie spotykając właścicieli mocniejszych i droższych aut. Często próbują udowodnić, że ich tańsze samochody też swoje potrafią.

Posiadacz BMW M3 E90 ujrzał w swoim wstecznym lusterku wymarzone Ferrari. To wyjątkowy model 458 Speciale, który jest łakomym kąskiem dla kolekcjonerów, gdyż wyprodukowano go w liczbie zaledwie 499 sztuk.

Bez przerwy driftuje swoim Ferrari na mieście. “Kontrola trakcji czuje się bezużyteczna” (wideo)

Za napęd odpowiada tam 4.5 litrowy silnik V8, który daje kierowcy do dyspozycji 605 koni mechanicznych oraz 540 niutonometrów. Przyspieszenie od 0 do 100 km/h zajmuje w tym włoskim supersamochodzie 3,0 sekundy.

Kierowca z BMW musiał pokazać jak powinno się według niego pokonywać zakręty. Skorzystał z około 600 koni mechanicznych, które są produkowane przez 4.0 litrową jednostkę V8.

Mamy bowiem do czynienia z egzemplarzem po tuningu, pod którego maską znalazło się miejsce na kompresor. Seryjne M3 oferuje kierowcy 420 koni mechanicznych.

Driftował na rondzie BMW M3 i nagle w lusterku zrobiło się niebiesko. Nie dostał mandatu (wideo)

Tylne koła momentalnie wytworzyły mnóstwo białego dymu, a „Bawarka” pokonała bokiem kolejne zakręty. Właściciel BMW z pewnością ma nadzieję, że zaimponował tym kierowcy Ferrari.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez THE REAL ///MGOD (@mdriv3rs)