Kupił Lamborghini i z niego nie wysiada. Rozgrzał wydech Huracana STO do czerwoności (wideo)

Bardzo dynamiczna jazda samochodem potrafi mocno rozgrzać komponenty pod maską. Kiedy ktoś naprawdę przesadzi są one w stanie nawet zmienić kolor.

Zazwyczaj jednak dzieje się tak wyłącznie w intensywnie zmodyfikowanych autach. W takich, z których właściciele chcieli wycisnąć jak najwyższą moc.

Ten Huracan nawet felgi ma z karbonu. Każde uderzenie w krawężnik to wielkie ryzyko (wideo)

Autor załączonego nagrania wideo spotkał niedawno na drodze seryjnego Huracana STO. To wyścigowe Lamborghini z homologacją drogową ma 5.2 litrowy silnik V10 o mocy 640 koni mechanicznych.

Moc ta, razem z 565 niutonometrami momentu obrotowego wędruje wyłącznie na tylną oś. Taka sytuacja sprawia, że właściciele tej wersji po prostu nie chcą z auta wysiadać i co chwilę wciskają gaz do dechy.

Czas przyspieszenia od 0 do 100 km/h wynosi w tym przypadku równe 3 sekundy, a od 0 do 200 km/h 9 sekund. Prędkość maksymalna wynosi natomiast 310 km/h.

Wielu dziennikarzy uznało, że Lamborghini Huracan STO jest najlepszym modelem tej włoskiej marki w historii. Daje mnóstwo frajdy z jazdy i rewelacyjnie się prowadzi.

Pokazał ile radości daje Huracan STO na torze. “To najlepsze Lamborghini w historii”(wideo)

Na nagraniu widzimy, że może to być prawdą. Właściciel tego egzemplarza dość mocno musiał zaszaleć, gdyż widać że udało mu się rozgrzać do czerwoności cały układ wydechowy.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Automann-TV (@automanntv)